Podsumowanie 1. kolejki ACB

Dodano: 4 października 2010 00:54
Podsumowanie 1. kolejki ACB
Maciej Szeniawski, Informacja własna
WikiMedia
Rozpoczynająca sezon 2010/2011 seria spotkań w hiszpańskiej lidze ACB należała do drużyn uznawanych za zdecydowanie najsilniejsze. Swoje mecze zgodnie wygrały bowiem Caja Laboral, Regal FC Barcelona, Real Madryt oraz Power Electronics Valencia.

Caja Laboral – Meridiano Alicante 92:47 (20:17, 28:9; 25:10, 19:11)

Obrońcy tytułu zagrali dzisiaj świetne spotkanie i niemalże zdublowali swojego przeciwnika z Alicante. Najlepiej mecz ten, oprócz wyniku, podsumowują następujące dane: wskaźnik evaluation całego zespołu gospodarzy wyniósł 124, zaś Meridiano zaledwie 25. W ekipie Caji Laboral w rozgrywkach ACB zadebiutował David Logan. Były gracz Asseco Prokomu Gdynia w 22 minuty zapisał na swoim koncie 8 punktów (1/4 za 2, 2/4 za 3), 3 zbiórki oraz 6 asyst. Statystyki pokazują, że zagrał całkiem dobry mecz, jednak oglądając to spotkanie wyraźnie można było dostrzec, iż Amerykanin z polskim paszportem jest jeszcze nieco zagubiony i nienajlepiej czuje się w roli 2 rozgrywającego. Kilka razy udało mu się błysnąć i zagrać udaną akcję pick&roll z najskuteczniejszym na boisku Stanko Baracem (17 „oczek” oraz 7 zbiórek), napędzić kontratak swojego zespołu, czy też w swoim stylu trafić zza linii 6.75m. Wciąż czeka go jednak sporo pracy, by jak najlepiej wkomponować się w zespół prowadzony przez niezwykle wymagającego trenera, Dusko Ivanovica.  

Asefa Estudiantes – Real Madryt 79:84 (23:23, 21:16; 13:23, 22:22)

Więcej o tym meczu można przeczytać TUTAJ 

 

Regal FC Barcelona – Gran Canaria 83:58 (31:16, 24:20; 15:9, 13:13) Zespół v-ce mistrza Hiszpanii nie miał dzisiaj żadnych problemów z ekipą z Wysp Kanaryjskich. Już po pierwszej kwarcie widać było, iż Barcelona „zmiecie” swojego rywala z parkietu. Bardzo dobrze rozgrywał Ricky Rubio, który mecz zakończył z 11 asystami na koncie. Z jego podań korzystali głównie Juan Carlos Navarro (18 „oczek”) oraz Pete Mickeal (15 punktów). Wśród gości najwięcej punktów, 17, uzyskał Jaycee Carroll. Poza nim, żaden z graczy Gran Canarii nie zanotował dwucyfrowego dorobku punktowego, co przy zaledwie 58 „oczkach” zdobytych przez cały zespół, wcale nie powinno dziwić.   Cajasol Sevilla – Joventut Badalona 85:80 (20:20, 19:19; 19:19, 27:22) Niezwykle rzadko zdarza się, by spotkanie było tak wyrównane, jak potyczka drużyn z Sevilli oraz Badalony. Co ciekawe, po każdej z trzech pierwszych kwart, na tablicy świetlnej w hali Palacio Municipal Deportes San Pablo widniał remis. O zwycięstwie w tym meczu zadecydowała dopiero ostatnia odsłona, która padła łupem gospodarzy. Świetnie grał bowiem kreowany przez trenera Joana Plaze na nowego lidera Cajasol, Louis Bullock. Były gwiazdor Realu Madryt zapisał na swoim koncie 19 punktów oraz 5 asyst, będąc najskuteczniejszym zawodnikiem nie tylko Cajasol, lecz także całego meczu.Jeśli chodzi o postawę Joventutu, to od razu w oczy rzucała się nieco inna taktyka obrana przez trenera Pepu Hernandeza. Drużyna, która od lat swoją grę opierała na rzutach z dystansu, tym razem znacząco ograniczyła ten element. Zawodnicy z Badalony oddali bowiem tylko 12 prób, z czego 6 znalazło drogę do kosza. Zastanawiające jest, czy taka sytuacja będzie miała miejsce w każdym spotkaniu, czy była to po prostu taktyka na Cajasol. Fakt faktem, Joventut nie posiada w swojej kadrze zbyt wielu graczy mogących seryjnie zdobywać punkty z dystansu. Do takich zaliczają się chyba tylko Carl English (wczoraj 1/2 za 3) oraz Quinton Hosley (2/3). Wobec takiego obrotu sprawy, szansę na wykazanie się mają więc podkoszowi. Ze swojej roli świetnie wywiązał się Will McDonald. Doświadczony center zanotował 18 punktów i 5 zbiórek. CAI Zaragoza – Unicaja Malaga 76:79 (22:27, 12:10; 23:15, 19:27) Faworyzowana Unicaja musiała się dzisiaj bardzo napracować, by pokonać beniaminka z Zaragozy. Niesieni dopingiem niespełna 7 tysięcznej publiczności gospodarze chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i trzeba przyznać, że do sprawienia sporej niespodzianki zabrakło im bardzo niewiele. W dobrej formie strzeleckiej znajdował się Andres Miso, z którym obrońcy Unicaji mieli chyba najwięcej problemów. 27-latek zanotował w ciągu 27 minut spędzonych na parkiecie 18 punktów, z czego 12 zdobył rzutami zza linii 6.75m. Pod koszem dzielnie walczył zaś potężny Rafael Hettsheimeir. Urodzony w Sao Paulo gracz zapisał na swoim koncie 14 „oczek” oraz 6 zbiórek. Dobra postawa tych zawodników nie wystarczyła jednak na Unicaje. Mimo, że w drużynie z Malagi kiepsko zagrali kreowani na liderów Georgios Printezis (4 punkty, 2/6 z gry) oraz Uros Tripković (0 punktów, 0/3 za 3), to udanie zastąpili ich Saul Blanco oraz Berni Rodriguez. Pierwszy z nich zdobył 18 „oczek”, zaś drugi – 13. Ponadto, całkiem przyzwoicie grę kreował nowy rozgrywający, Terrell McIntyre. 33-latek, w którym wszyscy w Maladze pokładają wielkie nadzieje, zakończył mecz z 14 punktami oraz 4 asystami na swoim koncie. Fuenlabrada – Lagun Aro 71:64 (21:11, 11:13; 20:19, 19:21) Drużyna gospodarzy, która przed sezonem dokonała całkiem przyzwoitych zakupów, spełniła oczekiwania swoich kibiców i pokonała w pierwszym meczu sezonu ekipę z San Sebastian. Najlepszym zawodnikiem wśród zwycięskich był Kristaps Valters. Łotewski rozgrywający wcielił się dzisiaj w role strzelca i jako jedyny z Fuenlabrady zanotował dwucyfrowy dorobek punktowy - 19 „oczek”. Na tablicach zaś zażarcie walczyli Esteban Batista oraz Gustavo Ayon. Południowo-amerykański duet (Batista pochodzi z Urugwaju, zaś Ayon z Meksyku) zanotował łącznie 19 zbiórek. W pokonanej ekipie najskuteczniejszy był Jimmy Baron – autor 19 punktów oraz 5 zbiórek.     Manresa – Bizkaia Bilbao 59:86 (14:19, 16:21; 12:23, 17:23) Power Electronics Valencia – Granada 104:81 (28:22, 26:15; 28:20, 22:24) Menorca – Valladolid 73:61 (18:19, 15:18; 16:10, 24:14) MVP kolejki: Robert Kurz (Granada) – 32 minuty, 24 punkty (9/11 za 2, 0/2 za 3, 6/8 za 1), 8 zbiórek, 2 przechwyty, 2 straty, 1 faul, 5 wymuszonych przewinień, eval = 30 Tabela po 1. kolejce:

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp