Polonia na ostatniej prostej
Jak powszechnie wiadomo, warszawianie rozpoczęli przygotowania do sezonu najpóźniej ze wszystkich drużyn TBL. Nie oznacza to jednak, że Poloniści w tym czasie próżnowali. Po sprawnych zabiegach transferowych i kilku meczach kontrolnych wykrystalizował się, bowiem nowy zespół, który już od pierwszej kolejki może stwarzać zagrożenie dla każdego rywala. Przyjrzyjmy się więc, jak Czarne Koszule prezentują się na tydzień przed startem rozgrywek.
Od początku najważniejszą kwestią zarówno dla działaczy, jak i dla trenera Wojciecha Kamińskiego było skompletowanie składu, który jeszcze w sierpniu składał się jedynie z zawodników młodzieżowych. Dlatego też, zaraz na początku przygotowań, w klubie przystąpiono do transferowej ofensywy. Nie minęło kilka dni, a w stołecznej ekipie było już trzech Amerykanów, którzy wedle zapowiedzi, mają decydować o obliczu Polonii w najbliższych miesiącach. David Palmer, Darnell Hinson i Tony Easley, bo o nich mowa, zostali postawieni tym samym przed trudnym zadaniem. Poprowadzenie zespołu do zadowalających wyników nie oznacza tylko większej swobody w grze, ale też wymaga wielkiej odpowiedzialność. Czy nowi zawodnicy będą potrafili wziąć na barki ciężar gry swojego teamu? W sparingach im się to udawało, ale mecze o punkty to, jednak zupełnie co innego.
Oprócz wspomnianego tercetu, w Warszawie z pewnością liczą też na Hardinga Nanę. Kameruńczyk, który występował w Polonii także w zeszłym sezonie doskonale zna realia panujące w stołecznej ekipie i wobec braku wartościowych zmienników może stać się ważnym, pierwszoplanowym graczem. Kibice na pewno mają jeszcze w pamięci to, że Nana swoimi zagraniami niejednokrotnie przesądzał o losach meczu. W trudnych momentach to właśnie on zachowywał najwięcej zimniej krwi i skutecznie walcząc na tablicach, wyprowadzał swój zespół z tarapatów. Ponadto, trener Kamiński będzie miał do dyspozycji także Łukasza Wichniarza. 28 letni skrzydłowy jest wychowankiem KKS-u Poznań, ale w swojej karierze występował w wielu klubach ekstraklasy. Czyni go to tym samym bardzo doświadczonym graczem, a takowy dla Czarnych Koszul może okazać się bezcenny, wobec wielu posiadania w kadrze zespołu kilku zawodników rozpoczynających dopiero przygodę z zawodową koszykówką.Pozostali zawodnicy pierwszego zespołu to na pierwszy rzut oka gracze niepozorni. Większość z nich to jeszcze młodzieżowcy, ale ten, kto ich lekceważy może zostać mocno zaskoczony. Najlepsi z tej grupy, czyli Alan Czujkowski i Marcin Nowakowski już nie raz udowodnili, że gra w basket nie jest im obca i w przyszłości mogą być jednymi z lepszych graczy biegających po polskich parkietach. Na obecnym etapie jednak, będą pełnić rolę zmienników, lecz gdy tylko wejdą na parkiet z pewnością nie zmarnują tego czasu.Po analizie kadry zespołu, należy wrócić do wspomnianych już sparingów. Jak wiadomo, rozgrywanie meczów kontrolnych jest bardzo ważnym elementem w przygotowaniach i Polonia w tej kwestii wydaje się, że nie zawiodła. Wydaje się, bo choć Czarne Koszule wygrały wszystkie sześć meczów kontrolnych, to aż połowę stanowią zwycięstwa nad Siarką Tarnobrzeg, której prezentowany poziom pozostawia wiele do życzenia. Ponadto, warszawianie zwycięsko wychodzili z konfrontacji przeciwko GKS Tychy, Zniczowi Pruszków i Politechnice Lwów. Ciekaw jestem tylko, czy rozgrywanie meczów z drużynami tej rangi pozwoli optymalnie przygotować się Polonii do meczów z Anwilem Włocławek i Asseco Prokomem Gdynia, bo właśnie z tymi rywalami warszawianie zmierzą się w pierwszych dwóch kolejkach.Przed rozegraniem pierwszej kolejki Tauron Basket Ligi trudno wyrokować nad tym, jak zaprezentuje się Polonia, a tym bardziej, które miejsce w tabeli wywalczy na koniec sezonu zasadniczego. Jednego natomiast można być pewnym. Drużyny prowadzone przez Wojciecha Kamińskiego zawsze grały ambitnie, co zapowiada walkę o komplet punktów w każdym meczu.