Astoria przegrała na inaugurację

Dodano: 26 września 2010 08:04
Astoria przegrała na inaugurację
Cezary Szwarc, Informacja własna
MediaWiki

Astoria Bydgoszcz przegrała swój pierwszy mecz w sezonie 2010-11 z zespołem AZS’u Warszawa, 75-65.

Beniaminek rozpoczął zmagania w pierwszej lidze na nowej hali, która zastąpiła popularną w mieście nad Brdą „Królówkę”. Stara hala nie mogła sprostać wymaganiom nowych zasad koszykówki FIBA, przez co zespół zmuszony został do przenosin na nowy obiektu przy ulicy Waryńskiego.

Już w pierwszej kwarcie nie brakowało emocji. Na starcie prawdziwy popis strzeleckich umiejętności pokazał Piotr Pamuła z AZS’u, który już po 10 minutach na swoim koncie miał 4 trafione rzuty za 3 punkty.

Astoria, jednak nie dała za wygraną i cały czas trzymała się blisko swoich rywali ze stolicy. Dzięki dobrej zespołowej grze, niezłej defensywie i dobrym szukaniu swoich kolegów na boisku, podopieczni Jarosława Zawadki jeszcze do połowy trzeciej kwarty nie odstępowali gości na krok.

Jednak słaba końcówka trzeciej „ćwiartki”, słaba skuteczność z linii rzutów osobistych i kompletnie przyjęta przez rywali z Mazowsza ostatnia odsłona spotkania, nie pozwoliły beniaminkowi na zagranie wyrównanej końcówki.

Na ok. 1.30 min przed zakończeniem spotkania trener „akademików” - Mladen Starcević zdjął nawet z boiska Mateusza Ponitkę i Piotra Pamułę, będąc już najwyraźniej pewnym wyniku.To właśnie ten drugi poprowadził dzisiaj Azs do zwycięstwa zapisując na swoim koncie 26 punktów i świetną grę w pierwszej i ostatniej części meczu. W zespole gospodarzy najlepszym strzelcem był Artur Gliszczyński, który zanotował 16 punktów.

Mateusz Ponitka, nasz 17-letni srebrny medalista mistrzostw świata U-17 i zdobywca nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnik campu NBA - „Basketball without Borders”, zdobył 8 punktów.

Nie było to jednak słaby występ Mateusza. Zawodnik pokazał wszystkim zgromadzonym kibicom swoje wysokie koszykarskie IQ i świetne umiejętności w obronie. Wyglądał też na bardzo doświadczonego koszykarza, jak na swój młody wiek i ani przez chwilę nie zachowywał się jak gwiazda, co bardzo spodobało się kibicom.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp