Byki wypadają z walki o Anthony'ego?
Przedstawiciele Carmelo Anthony'ego nadal nie ustają w staraniach, aby ich podopieczny zmienił barwy klubowe i przeszedł do Knicks, Nets lub Bulls. Ci ostatni wydają się jednak mieć coraz mniejsze szanse na pozyskanie skrzydłowego Nuggs.
Wszystko to za sprawą Joakima Noah. Władze Bulls nie chcą - tak jak życzą sobie tego w Denver - uwzględnić w wymianie swojego czołowego podkoszowego. Taka sytuacja sprawia, że klub z Wietrznego Miasta odpada powoli z walki o popularnego Melo.
W walce o Anthony'ego pozostają jednak nadal New Jersey Nets, którzy nie chcą jednak oddawać do Denver Brooka Lopeza. Co więcej, do pozbycia się Devina Harrisa potrzebny będzie najprawdopodobniej trzeci klub w wymianie, gdyż kolejnym rozgrywającym Nuggets po prostu nie będą zainteresowani.
Mimo sporego zainteresowania ze strony New York Knicks to jednak Nets są na czele pościgu po Anthony'ego. Według ostatnich informacji są oni w stanie oddać Dericka Favorsa (nr 3 tegorocznego draftu), Troy'a Murphy'ego oraz Kirka Humphriesa. Jeśli to by nie wystarczyło, władze klubu ze wschodniego wybrzeża są w stanie "dorzucić" jeszcze przyszłoroczny wybór w drafcie.
Coraz większym zamieszaniem na rynku transferowym zdaje się zbytnio nie przejmować właściciel klubu z Kolorado, Stan Kroenke. Ten uważa, że sporo będzie zależeć od starań jego syna Josha, który głęboko zaangażował się w rozmowy z Anthonym na temat przedłużenia jego umowy.