Cavaliers stawiają na cierpliwość

Dodano: 24 września 2010 09:15
Cavaliers stawiają na cierpliwość
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia

Po tym jak w lipcu swoje odejście do Miami ogłosił LeBron James wielu kibiców nie wierzyło, że Cavaliers bez niego są jeszcze w stanie cokolwiek ugrać w tej lidze.

Większość ludzi zapomniała jednak, że popularni „Winno-Złoci” po odejściu dwukrotnego MVP NBA nie zostali z niczym. Po Jamesie organizacji z Ohio przybyło chociażby 14.5 miliona dolarów wyjątku od salary cap.

Nie można też powiedzieć, że aktualny skład jest beznadziejny. Na pewno nie będzie to już drużyna, która potrafiła wygrywać ponad 60 meczów w sezonie regularnym, ale wciąż pozostało w niej kilku dobrych graczy. Do tego dokonano pewnych zmian w sztabie szkoleniowym i pewnych ruchów uzupełnieniu zespołu.

Głosy o możliwości wykorzystania prawie 15 milionów "zielonych" przez Cavaliers pojawiły się zaraz po decyzji LeBrona, jednak jak do tej pory klub z Ohio nie zdecydował się ich wykorzystać.

Jak tłumaczy sztab trenerski Cavs i GM – Chris Grant, nie warto się śpieszyć, bo można popełnić duży błąd. Bardzo możliwe, że z pozoru ciekawe propozycje będą się pojawiać jeszcze jesienią, lecz nikt nie chce postępować pochopnie, żeby w ostatecznym rozrachunku nie stracić na tym więcej, niż zyskać.

Lepiej poczekać i popatrzeć jak rozwijać się będzie sytuacja na rynku.Będąc cierpliwym Grant na pewno największej szansy na pozyskanie wzmocnień szukać będzie dopiero zimą, a jak doskonale wiemy cały rynek transferowy zaczyna żyć własnym życiem w okolicach Weekendu Gwiazd, którego już tylko dni dzielą do "trade deadline"

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp