Pilnowany Hicks
Nie od dziś znamy Ericka Hikcsa, nowego zawodnika Anwilu Włocławek. Nie od dziś znamy jego słabsze strony. Mowa tu o używkach, które Amerykaninowi nie są obce. Co zatem zrobić, żeby z Ericka było jak najwięcej korzyści sportowych a jak najmniej problemów z sytuacjami poza boiskowymi?
Wydaje się, że rozwiązanie z takiej sytuacji znaleźli włodarze Anwilu. Prezes Polatowski na łamach jednego z portali internetowych mówił, że w kontrakcie znajduje się zapis, który umożliwia klubowi badanie zawodnika na zawartość alkoholu w wdychanym powietrzu czy też na zawartość narkotyków w organizmie.
Oficjalnie mówi się, że Erick w poprzednim sezonie pozostawał bez pracy z powodu kłopotów osobistych. Nieoficjalnie mówi się, zaś ze koszykarz postanowił się wyleczyć ze swoich nałogów. Czy owe leczenie odniesie pozytywny skutek i czy Amerykanin nie będzie sprawiał kłopotów swojemu pracodawcy? To okaże się mniej wiecej za miesiąc. Wówczas Polska Liga Koszykówki będzie już w trakcie rozgrywek.