Tim Duncan w lepszej formie niż przed rokiem

Dodano: 18 września 2010 08:16
Tim Duncan w lepszej formie niż przed rokiem
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia

Tim Duncan ma już na karku 34 lata i mało prawdopodobne jest, żeby w kolejnych sezonach grał coraz lepiej… Jednak swoją przewagę nad rywalami z każdymi kolejnymi rozgrywkami może utrzymywać w nieco inny sposób. Starając się być coraz szczuplejszy i lepiej przygotowanym fizycznie do każdego następnego sezonu.

Gregg Popovich – szkoleniowiec San Antonio Spurs zapewnia, że Duncan jest w lepszej formie, niż równo przed rokiem. Mało tego, przyszły członek Galerii Sław NBA do swojego 14-ego sezonu w lidze zawodowej przystąpi lżejszy o prawie 7 kilogramów!

"Jest szczupły i w świetnej formie. Myślę, że jest nawet szczuplejszy niż rok temu. Zna swoje obowiązki i podchodzi do nich bardzo poważnie. Widać, że chce znowu wgrywać.” – opisuje nowy wizerunek Timothy’ego, trener „Ostróg”.

Popovich spotkał się z mediami w San Antonio po raz pierwszy od maja, kiedy to ekipa Phoenix Suns odprawiła jego zespół z kwitkiem z Półfinałów Konferencji Zachodniej. Coach poinformował, że jego drużyna rozpocznie swój obóz przygotowawczy 27-ego września z prawie niezmienionym składem.

San Antonio Spurs z Timem Duncanem w składzie zawsze stawiani byli w czołówce ligi, jednak w tym roku dokonali jednego ważnego wzmocnienia. Do zespołu dołączył bowiem Tiago Splitter, którego grę mogliśmy niedawno podziwiać na Mistrzostwach Świata w Turcji, gdzie reprezentował barwy Brazylii.

Wybrany przez Spurs w drafcie 2007, nie zagrał do tej pory w NBA, jednak na starym kontynencie zdążył już wyrobić swoją markę zdobywając między innymi nagrodę MVP sezonu i wygrywając mistrzostwo ligi hiszpańskiej.Nie oznacza to jednak, że Splitter już w swoim pierwszym sezonie będzie jednym z filarów drużyny.

Najważniejszym zawodnikiem wciąż będzie Duncan, wokół którego budowany był ten zespół. Mimo upływającego czasu Tim wciąż nie schodzi przecież poniżej średniej ponad 17 punktów, 10 zbiórek i 1.5 bloku na mecz, nie wspominając już o jego świetnej skuteczności z gry.

Natomiast aspiracje zespołu z San Antonio na zbliżający się wielkimi krokami sezon najlepiej komentuje sam Gregg Popovich: "Nasz cel jest zawsze taki sam - zdobyć mistrzostwo."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp