Blatt: Pamiętam mecze ze Śląskiem
David Blatt tuż po mistrzostwach świata w Turcji, na których prowadzona przez niego rosyjska kadra zakwalifikowała się już czołowej „ósemki” turnieju, przyjedzie z kolejną wizytą do Wrocławia.
Jako szkoleniowiec legendarnego Maccabi Tel Awiw poprowadzi swój zespół na turnieju o Puchar Śląska Wrocław.
Pamięta pan swoją ostatnią wizytę w stolicy Dolnego Śląska?
- Oczywiście, przyjeżdżałem tutaj dwa lata z rzędu będąc asystentem Pini Gershona w Maccabi. Najpierw ze Śląskiem spotkaliśmy się w 1/8 finału Suproligi w 2001 roku. Zwyciężyliśmy polską ekipę dwukrotnie – najpierw przed własną publicznością, następnie na wyjeździe, choć z tego co pamiętam mecz w legendarnej Hali Ludowej był bardzo zacięty, w głównej mierze dzięki niesamowitemu dopingowi, jaki sprawili waszym koszykarzom miejscowi fani. Byliśmy pod ich ogromnym wrażeniem! Tamten rok był dla nas zresztą niesłychanie udany, gdyż zwyciężyliśmy w całych rozgrywkach. W kolejnym roku także przyjechaliśmy do Wrocławia, lecz tamtego wieczoru Śląsk, w którego składzie było wielu znakomitych zawodników, był nie do pobicia. Pamiętam te zabójcze „trójki”, którymi nas rozstrzelali. Było ich pewnie z 15, albo i więcej [Śląsk miał wtedy skuteczność z dystansu 13/26].
więcej na plk.pl