Przed sezonem.. AZS Koszalin
W trakcie przerwy między sezonami, w koszalińskim zespole zaszły wielkie zmiany. Zmiany te dotyczą przede wszystkim drużyny. Z ubiegłorocznego składu pozostało jedynie dwóch graczy: kapitan Igor Milicić oraz Grzegorz Arabas.
Klub wzmocnili natomiast m.in. Marcin Sroka i Przemysław Łuszczewski (dla obydwu jest to powrót do Koszalina), Tomasz Śnieg (ostatnio Polonia 2011 Warszawa), Damien Kinloch, który powraca do PLK (w rozgrywkach 2005/2006 grał w Polpharmie Starogard Gdański) oraz dwóch Amerykanów: Terrance Woodbury i Winsome Frazier. Nowy jest również trener, 63-letni Amerykanin Charles Barton, który trenował m.in. reprezentację Danii oraz kluby w Szwecji, Grecji, Niemczech czy na Cyprze.Drużyna rozpoczęła wspólne treningi pod koniec sierpnia. Od tego momentu zawodnicy musieli nauczyć się tworzyć zespół, jako że wcześniej nie mieli okazji grać ze sobą. Oprócz treningów, które są podstawą okresu przygotowawczego, Akademicy mają już za sobą turniej w Szczecinie (zajęli drugie miejsce, przegrywając z Kotwicą Kołobrzeg) oraz dwa turnieje w planach: w Kołobrzegu oraz Rewalu, który jednocześnie będzie miejscem obozu przedsezonowego.Choć liga zaczyna się 9 października, to AZS już trzy dni wcześniej będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności w meczu o Superpuchar Polski przeciwko mistrzowi kraju – Asseco Prokom Gdyni. Wprawdzie wytypowanie zwycięzcy wydaje się być zadaniem łatwym, jednak pamiętać trzeba, że w półfinale Pucharu Polski to właśnie Koszalinianie wyeliminowali najlepszy zespół ligi. Poza tym, nadchodzący sezon będzie dla podopiecznych Tomasa Pacesasa wyjątkowo ciężki ze względu na udział w Zjednoczonej Lidze VTB i nie wiadomo czy do walki o Superpuchar, trener deleguje swoich najlepszych zawodników, czy postanowi dać szansę rezerwowym.Wiadome jest jedno: AZS Koszalin pod wodzą nowego trenera i w zupełnie nowym składzie będzie chciał zaprezentować się równie dobrze, jak w poprzednim sezonie, który był najlepszym w historii klubu, a nawet poprawić wynik i zająć miejsce powyżej szóstego.