Serbia gra dalej, Hiszpania jedzie do domu
Dodano: 8 września 2010 18:53
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Hiszpania odpadła z turnieju! Mistrzów Świata z turnieju wyeliminował Milos Teodosić, który na kilka sekund przed końcem spotkania, w nieprawdopodobnej sytuacji trafił za trzy punkty! Od samego początku Serbia, mimo nie najlepszej postawy Milosa Teodosicia, sensacyjnie prowadziła. Głównie za sprawą Novicy Velickovicia, który dwukrotnie trafił za zza linii 6,25. Skuteczność wicemistrzów Europy w tym elemencie gry była imponująca. Żeby tego było mało w drużynie Dusko Ivkovicia roztrzelał się Nemanja Bjelica, który tym samym wyprowadził swój zespół na osiem punktów przewagi – 21:13. Podobnie jak w 1/8 finału Hiszpanie wrócili do gry dopiero, gdy na parkiecie pojawili się rezerwowi. Dzięki ich dobrej postawie Mistrzowie Świata i Europy, tracili do rywala tylko cztery oczka – 27:23. W drugiej kwarcie sytuacja na boisku się wyrównała. Dalej dobrze prezentowali się zmiennicy Sergio Scariolo, którzy nie ustępowali swoich rywali na krok. Po stronie Serbii, po nie najlepszym początku, przebudził się Milos Teodosić. To dzięki niemu Serbowie dalej utrzymywali kilka punktów przewagi. Ostatecznie na koniec pierwszej połowy wicemistrzowie Europy prowadzili 49:41, a najlepszym strzelcem, jak dotąd był Juan Carlos Navarro, autor 16 oczek. Drugą połowę znakomicie rozpoczęli Hiszpanie. Dziesięć punktów z rzędu sprawiło, że byliśmy świadkami zmiany prowadzenia. To nie najlepiej podziałało na koszykarzy Ivanovicia, którzy wyglądali na coraz bardziej zdenerwowanych. Mimo tego udało im się utrzymać nerwy na wodzy i przed rozpoczęciem następnej kwarty nadal prowadzili 67:64. W ostatniej kwarcie spotkania Serbowie ponownie szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi – 74:66. Brak paradności po stronie Hiszpanii był zaskakujący. Sygnał do odrabiania strat dał Navarro – 79:73. Można powiedzieć, że mecz na nowo rozpoczął się, gdy akcję 2+1 wykorzystał Fernandez – 79:76. Hiszpanie po raz kolejny w niezwykle trudnej sytuacji znaleźli się, gdy znów za trzy punkty trafił doświadczony Dusko Savanović. Jednak znów bezcenny okazał się Navarro, który na minutę przed końcem znów trafił za trzy doprowadzając do stanu 89:87. W kolejnej akcji MVP tegorocznego Final Four popisał się niesamowitym podaniem, otwierającym drogie do kosza, młodszemu z braci Gasol – 89:89. W odpowiedzi za trzy punkty trafił Milos Teodosić – 92:89. Hiszpanie, pomimo że mieli jeszcze 3 sekundy, nie udało im się przeprowadzić składnej akcji i tym samym odpadli z turnieju.