W Hiszpanii już sparują

Dodano: 6 września 2010 22:13
W Hiszpanii już sparują
Maciej Szeniawski, Informacja własna
WikiMedia
Mimo, iż w Stambule trwa prawdziwe koszykarskie święto – mistrzostwa świata – to czołowe hiszpańskie zespoły nie próżnują i już szykują formę na nadchodzący sezon ligowy. Większość drużyn radzić sobie musi jednak bez swoich najlepszych zawodników, którzy biorą udział w Mundialu. Na początku okresu przygotowawczego, ekipy z ligi ACB zdecydowały się zorganizować sparingi z rywalami ze znacznie niższej półki. Wyjątek stanowią tu zespoły Realu Madryt oraz Power Electronics Valencii.Górą w tym spotkaniu był zespół „Królewskich”, który tryumfował różnicą 10 punktów – 78:66. Wśród zwycięskich z jak najlepszej strony pokazał się Nikola Mirotić. Ten zaledwie 19-letni zawodnik zapisał na swoim koncie 22 „oczka”. Udowodnił tym samym, iż warto dać mu szansę na przestrzeni całego sezonu. Oprócz młodziana z Czarnogóry, na wyróżnienie zasłużyli dwaj zawodnicy, którzy mają stanowić o sile zespołu – D’Or Fischer oraz Sergio Rodriguez. Pierwszy z nich zanotował 13 „oczek”, natomiast drugi – 12. Jeśli chodzi o drużynę Power Electronics, to pod nieobecność m.in. Nando De Colo, Robertasa Javtokasa, czy Dusko Savanovica, ciężar gry musiał wziąć na siebie Rafa Martinez – autor 15 punktów. Pierwsze mecze kontrolne ma za sobą także v-ce mistrz Hiszpanii, Regal FC Barcelona. Podopieczni Xaviera Pascuala tydzień temu pokonali zespół beniaminka ACB – CAI Zaragoza – w stosunku 86:57. Atak w zespole „Blaugrany” rozkładał się jak zwykle bardzo równo. Victor Sada zdobył 13 „oczek”, Roger Grimau oraz Erazem Lorbek po 12, zaś Gianluca Basile 11. Drugi sparing Barcelony odbył się w sobotę. Rywalem tryumfatorów minionej edycji Euroligi była drużyna River Andorra. Musiała ona uznać wyższość drużyny ze stolicy Katalonii i uległa jej, choć różnicą tylko 10 punktów. Wobec absencji m.in. Navarro, Vazqueza i Rubio, grę „ciągnęli” Boniface N’Dong (17 „oczek”), Pete Mickeal (12) oraz wspomniani już Grimau (15) i Basile (12). Zwycięstwo odniosła także Unicaja Malaga, która jako jedna z nielicznych drużyn dysponuje niemal pełnym składem. Z jej kadry tylko Georgios Printezis reprezentuje swój kraj na tureckim czempionacie. Dzięki temu, podopieczni Aito Garcii Renesesa mogą w spokoju opracowywać warianty gry i cierpliwie zgrywać się ze sobą. Dokonane tego lata transfery mogą spowodować, iż Unicaja bez wątpienia włączy się do walki o mistrzostwo ACB. Już po pierwszym meczu widać, iż Terrell McIntyre oraz Uros Tripković dobrze przechodzą proces aklimatyzacji w Maladze. W pojedynku z drużyną CB Tijola, wygranym przez ekipę z Andaluzji 100:82, dwaj wymienieni gracze byli czołowymi postaciami Unicaji. Rzucili odpowiednio 10 oraz 21 punktów.   
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp