Hiszpania nie daje szans Libanowi

Dodano: 1 września 2010 22:39
Hiszpania nie daje szans Libanowi
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Hiszpania po wczorajszej drugiej już porażce w turnieju z reprezentacją Litwy dzisiaj odbiła sobie to niepowodzenie i wyraźnie pokonała zespół Libanu.

Tylko początkowe gracze z Azji byli w stanie nawiązać równorzędną walkę, gdyż udało im się nawet wygrać pierwszą ćwiartkę w stosunku 22:21.

Duża w tym zasługa znanego z parkietów NBA Jacksona Vromana (22 pkt), który w tej części sprawiał wiele trudności Europejczykom. Jednak jak tylko udał się na ławkę w połowie drugiej kwarty, to zaczęły się problemy Libanu. Z wyniku będącego "na styku" szybko zrobiła się przewaga jedenastu punktów na korzyść graczy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy stale ją zwiększali będąc zespołem dużo bardziej zorganizowanym i co najważniejsze - skutecznym z pod samego kosza, gdzie prym wiedli Marc Gasol (25 pkt, 10/14 za dwa) oraz Fran Vazquez (15pkt, 7/7 za dwa).

Hiszpania do końca meczu grała już swoje, wykorzystując swoją przewagę pod koszem (46/32 w zbiórkach na ich korzyść), jednak poza okazałym wynikiem końcowym trener Scariolo nie może być zadowolony z gry swoich podopiecznych, gdyż przede wszystkim popełnili sporo strat - 15, natomiast w rzutach za trzy punkty, które mają być ich mocną stroną zanotowali fatalną skuteczność ledwo 23%.

Po meczu o dziwo robił miał dobrą minę stwierdzając jedynie, że:

Graliśmy dzisiaj całkiem nieźle. Mieliśmy do wykonania dwa zadania na ten mecz, ograniczyć problem z faulami oraz zatrzymać El- Khatiba. I jedno i drugie się udało, dlatego też wygraliśmy.

Hiszpania - Liban 91:57 (21:22, 22:10, 29:15, 19:10)

Tabela grupy D:

  1. Litwa 4:0
  2. Francja 3:1
  3. Hiszpania 2:2
  4. Nowa Zelandia 2:2
  5. Liban 1:3
  6. Kanada 0:4
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp