Stoudemire prowadzi Słońca do pierwszego zwycięstwa w serii
Po pierwszych dwóch meczach serii, Amar'e Stoudemire był bardzo mocno krytykowany za swoją postawę. Dyspozycją w meczu nr trzy serii przeciwko Los Angeles Lakers zamknął jednak usta wszystkim swoim krytykom. Silny skrzydłowy Suns zapisał na swoim koncie 42 punkty oraz 11 zbiórek i walnie przyczynił się do zwycięstwa Phoenix 118:109. W serii do czterech zwycięstw Jeziorowcy wygrywają już tylko 2-1.
- Nigdy nie możesz pytać się o moją determinację, o skalę mojego poświęcenia. Dzięki temu nie tylko poprawiam swoje umiejętności w każdej letniej przerwie, ale na dodatek stać mnie na takie mecze jak dziś - przyznał tuż po zakończeniu spotkania Stoudemire.
Bardzo dobrze zagrał również Jason Richardson, który podobnie jak Amar'e jest niezykle często krytykowany. W dzisiejszym spotkaniu trafił on cztery z siedmiu rzutów za trzy punkty, wliczając kluczową trójkę oddaną na 26 sekund przed końcem spotkania.
To praktycznie ten rzut przypieczętował tej nocy zwycięstwo podopiecznych Alvina Gentry'ego.
- Oni zmienili styl gry. Częściej atakowali kosz, wymuszali faule, To była ich taktyka na dziś - powiedział po meczu szkoleniowiec Lakers, Phil Jackson.
Seria Lakers-Suns na kolejne spotkanie zostaje w Phoenix. Jeżeli także i ono padnie łupem Słońc, będzie to całkowicie odmienna seria od tej, rozgrywanej na wschodzie.