Zderzenie z kamerą to za mało żeby powstrzymać Barbosę
Leandro Barbosa podczas drugiego meczu finału konferencji zachodniej wypadając z bioska wpadł w kamerzystów za koszem. Uderzył się w głowę i odniósł poważnie wyglądającą kontuzję.
Ponieważ po opuszczeniu boiska i udaniu się do szatni nie powrócił już do meczu, zaczęto spekulować, że być może nie zagra w trzecim spotkaniu serii.
"Byłem niezadowolony, bo chciałem wrócić do gry, niestety krwawiłem i musiałem opuścić boisko. Lekarze nie pozwolili mi na powrót, kazali zostać mi w szatni. Zapytali mnie jak się czuję, a ja im odpowiedziałem, że mam małe rozcięcie na głowie, niestety nie mogłem wrócić do gry" - powiedział Barbosa.
Okazało się jednak, że te spekulacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Barbosa zagra w meczu numer trzy. Kontuzja na szczęście okazała się zupełnie nie groźna.
Barbosa w obecnym playoff zdobywa średnio 7,5 punktu, 1,6 zbiórki i 1,2 asysty na mecz. Ponadto jest zawodnikiem niezwykle energicznym dzięki czemu jego wejścia na boisko często są sygnałem dla Phoenix do przyspieszenia gry.