Lakersi utrzymali przewagę własnego parkietu
Skuteczna gra podkoszowych Lakers to jak się okazuje za dużo dla podopiecznych Scotta Brooksa. Pau Gasol oraz Andrew Bynum zdobyli łącznie 46 punktów i poprowadzili Jeziorowców do zwycięstwa nad Oklahomą City Thunder 111:87. Dzięki tej wygranej Lakers prowadzą w ćwierćfinale Konferencji Zachodniej 3-2, jednak teraz zespoły przenoszą się do Oklahomy.
Praktycznie to już pierwsza połowa rozstrzygnęła losy całego spotkania. Gracze z Los Angeles prowadzili już 31:16 po pierwszej kwarcie, by powiększyć przewagę do 21 oczek tuż przed przerwą w meczu. Znakomicie funkcjonowała zarówno defensywa jak i ofensywa w zespole Phila Jacksona.
Do przerwy Jeziorowcy rzucali na prawie 65% skuteczności z gry, ograniczając gości z Oklahoma City do skromnych 26%.
- Wiedzieliśmy, co mamy zrobić. Chcieliśmy pokazać wszystkim niedowiarkom, że to właśnie my nadal jesteśmy mistrzami globu - przyznał po meczu Kobe Bryant.
W trzeciej kwarcie przewaga urosła do ponad 30. punktów i już praktycznie w tym momencie zwycięstwo gospodarzy było przesądzone.Ostatecznie Lakers pokonali Thunder 111:87.
Teraz seria przenosi się do Oklahoma City. Jeżeli szóste spotkanie nie przyniesie rozstrzygnięcia w serii, ostatni mecz zostanie rozegrany w Staples Center.