Druga porażka Nuggets w Salt Lake City
Po dwóch porażkach Nuggets w Salt Lake City, seria przenosi się z powrotem do Denver, gdzie zostanie rozegrany, być może ostatni, mecz numer pięć. Jazz podobnie jak w poprzednim spotkaniu, zdominowali u siebie przyjezdnych i wygrali 117-106. Obecnie drużyna ze stanu Utah prowadzi 3-1.
Pierwszą kwartę bardzo dobrze otworzyli Nuggets szybko obejmując prowadzenie i zdobywając 8-punktową przewagę. Końcówka jednak należała do Jazz, którzy zakończyli pierwszą odsłonę „runem” 14-4 i ostatecznie wygrali ją 31-25.
Druga „ćwiartka” to w miarę wyrównana gra obu ekip, jednak z lekkim wskazanie na gospodarzy, którzy zdołali powiększyć przewagę do 9 punktów, wygrywając kwartę 23-20 i prowadząc na przerwie 54-45. Jazz przez pierwszą połowę prowadził tradycyjnie duet Williams-Boozer, ten pierwszy zanotował 11 punktów i 6 asyst, a drugi 14 „oczek” i 6 zbiórek. U gości liderem w statystykach rządził Melo z 19 punktami i 5 zbiórkami. Był też jedynym graczem z dwuliczbową zdobyczą punktową wobec trzech takich graczy u przeciwników. Nuggets rzucali przez pierwsze dwie kwarty ze skutecznością 37% przy 56% Jazz i wobec takiej różnicy, strata 9 punktów wydawała się najmniejszym wymiarem kary.
W trzeciej kwarcie gospodarze budowali bezpieczną przewagę na kolejną odsłonę. Wygrali ją ostatecznie 32-23, prowadząc nawet 20 punktami. Dzięki tej znakomitej postawie, prowadzili 88-71 na starcie czwartej kwarty.
Ostatnia odsłona meczu to pościg Nuggets, którym jednak nie udało się zniwelować 19 punktowej przewagi i ostatecznie przegrali 117-106. Na nic zdał się kolejny świetny występ Anthony’ego, zdobywcy 39 punktów i 11 zbiórek. Było to za mało wobec double-double Boozer’a 31pkt/13zb, jak i Williams’a 24pkt/13as.
Mecz numer pięć zostanie rozegrany w środę, w Denver.