Lakers ponownie na deskach. Thunder odrobił straty
Przed sezonem mało kto spodziewał się, że Thunder zdoła awansować do fazy Play-Off. Przed dzisiejszym spotkaniem tylko nieliczni wierzyli, iż zawodnicy z Oklahoma City są w stanie pokonać wyżej notowanych Jeziorowców i wyrównać stan rywalizacji. Niemożliwe stało się jednak możliwe, a jedna z największych niespodzianek w tegorocznych Play-Off staje się faktem. Dzięki niezwykle zespołowej grze podopieczni Scotta Brooksa wygrali dzisiejsze spotkanie aż 110:89 i w rywalizacji do czterech zwycięstw remisują z Lakers 2-2.
Kluczem do zwycięstwa oprócz zespołowej gry była szczególnie ilość wykonywanych rzutów osobistych po stronie gospodarzy. Durant i spółka oddali łącznie aż 48 rzutów wolnych przy zaledwie 28 gości.
Już pierwsza kwarta należała do gospodarzy. Niesiony ogromnym dopingiem Grzmot wprost zdemolował rywali, szczególnie w defensywie. Podopicznie Phila Jacksona przez ostatnie pięć minut kwarty tylko raz trafili do kosza. Thunder zdobyli natomiast w tym czasie aż 14 punktów i już po tej części spotkania prowadzili 29:17.
Gospodarze nie poprzestawali jednak na tym i nadal kontynuowali swoją znakomitą grę. Russell Westbrook po raz kolejny demolował Dereka Fishera i to po jego punktach w 17 minucie było już 40:24. Mniej więcej taką przewagę zawodnicy z Oklahoma City utrzymali aż do końca pierwszej połowy. Połowy, która jak się później okazało ustawiła całe spotkanie.
Zawodnicy z Los Angeles byli wyraźnie rozbici nie tylko taktycznie ale równiez i psychicznie. Wskutek tego w trzeciej kwarcie przewaga po raz pierwszy urosła do aż 20 punktów.
Phil Jackson doskonale zdawał sobie sprawę na początku ostatniej kwarty meczu, iż spotkanie jest już praktycznie rozstrzygnięte. Dał więc pograć swoim rezerwowym, jednak tacy zawodnicy jak Morrison czy Mbenga nie zdołali zmniejszyć strat. Ostatecznie Oklahoma Ciity Thunder pokonała LA Lakers 110:89 i w rywalizacji do czterech zwycięstw remisuje 2-2.
- Wiele osób nie spodziewało się, że będziemy w miejscu, w którym jesteśmy aktualnie. Wielu uważało, że Lakers gładko wygrają. My jednak codziennie trenujemy niezwykle ciężko, wiemy, że jesteśmy mocni, a takie atrybuty mogą nas zaprowadzić jako zespół naprawdę daleko - powiedział po spotkaniu lider Thunder, Kevin Durant. W dzisiejszym meczu zapisał on na swoim koncie 22 punkty.