Sensacyjna wygrana Bucks

Dodano: 25 kwietnia 2010 09:12
Sensacyjna wygrana Bucks
Karol Koper, Informacja własna
WikiMedia

Sensacyjna to jedno. Ale wygrać 18 punktami będąc spisanym na straty? Milwaukee Bucks pokazali, że nie złożyli jeszcze broni i będą walczyć do samego końca o awans. Najlepszym graczem Milwaukee okazał się John Salmons zgobywca 22 punktów (9-11 z gry) i 7 asyst.

Początek meczu okazał się kluczowy. Na 4 minuty do końca pierwszej kwarty podopieczni Scotta Skilesa prowadzili 27:11. Już w tym momencie kibicie zgromadzeni w Bradley Center wiedzieli, że obejrzą dobry mecz swojej drużyny. Kwarta ostatecznie zakończyła się wynikiem 36:19.

Druga odsłona nie była już tak udana. Goście po ostrej przemowie Michaela Woodsona zaczęli odrabiać straty. Powolnie ale zaczęli. Kwarta zakończyła się pięciopunktową przewagą Hawks 21:16.

Kozły z Milwaukee wyniosły wnioski z drugiej - przegranej kwarty i w trzeciej goście nie mieli już tak łatwo. Bucks znów wygrali znaczącą przewagą 26:17 i na tablicy wyników widniał wynik 78:57.

W ostatniej odsłonie padło najwięcej punktów punktów. Hawks rzucili 32 a Bucks 29. Kibice mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w serii z Atlanta Hawks.

W drużynie gości na słowa uznania może zasłużyć tylko Joe Johnson. Rzucił 25 punktów na skuteczności 9-22. Miał też 6 zbiórek i 4 asysty. Zawiódł z pewnością Josh Smith. Na swoim koncie zapisał 7 oczek na słabej skuteczności 2-12. Do tego dołożył 12 zbiórek. Dwucyfrową zdobycz punktową zaliczyli jeszcze Jamal Crawfrod 11, Al Horford 10 oraz niespodziewanie Zaza Pachulia 16.

W drużynie gospodarzy, aż szesciu graczy miało dwucyfrową zdobycz punktową. John Salmons 22, Luc Mbah a Moute 12, Brandon Jennings 13, Ersan Ilyasova 11, Luke Rindour 11 oraz Jerry Stackhouse 16.

Kibice byli niesamowici. Byli z nami przez 48 minut. Będziemy potrzebowali tego w poniedziałek - powiedział Kurt Thomas - podkoszowy Bucks.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp