Durant i spółka odrabiają straty

Dodano: 23 kwietnia 2010 09:44
Durant i spółka odrabiają straty
Dawid Rudolf, Informacja własna
MediaWiki

Podopieczni Scotta Brooksa, aby chociażby myśleć o zachowaniu szans na awans do drugiej rundy Play-Off musieli wygrać dzisiejsze spotkanie z broniącymi tytułu Lakers. Tak też zrobili. Dzięki efektywnej grze dwójki Kevin Durant - Russell Westbrook oraz bardzo dobrej grze, szczególnie na atakowanej tablicy gracze z Oklahoma CIty pokonali Jeziorowców 101:96 i w rywalizacji do czterech zwycięstw przegrywają już tylko 1-2.

Początek spotkania nie wskazywał jednak na zwycięstwo gospodarzy. W pierwszych czterech akcjach ofensywnych zawodnicy Thunder popełnili aż trzy straty, natomiast goście z LA trafili pierwsze swoje pięć rzutów. Wskutek takiej gry na tablicy świetlnej już po dwóch minutach widnial rezultat 10:0 dla podopiecznych Phila Jacksona.

Młodzi, grający sercem zawodnicy nie poddawali się jednak i szybko ruszyli do odrabiania strat. Prezentowali oni od tego momentu bardziej poukładaną koszykówkę, z mnogością wariantów ofensywych, z wielką różnorodnością zagrań oraz skutecznością wszystkich najważniejszych zawodników. Na uwagę zasługuje szczególnie postawa młodziutkiego Jamesa Hardena.

Na początku drugiej kwarty, po dobitce Ibaki ich straty wynosiły już tylko pięć punktów. Od tego momentu mecz bardziej się jednak wyrównał.

Oba zespoły grały - praktycznie aż do końca pierwszej połowy - według schematu kosz za kosz. Gospodarze za żadne skarby nie mogli w całości zniwelować strat z początku spotkania. Co jednak dla nich najważniejsze w przedostatniej kwarcie Jeziorowcy jeszcze bardziej ową przewagę powiększyli. Punktowali zarówno Bryant jak i Bynum czy Gasol.

To właśnie po punktach tego ostatniego na pięć minut przed zakończeniem kwarty było 64:53 dla gości. Taka sytuacja momentalnie zadziałała jednak na graczy z Oklahomy, którzy praktycznie od razu zaczęli grać o wiele skuteczniej w ataku. Skutek tego był taki, iż w ostatnich sekundach trzeciej "ćwiartki" doprowadzili oni do tak upragnionego remisu.

O zwycięstwie miała zadecydować czwarta kwarta. W niej karty rozdawali jednak gospodarze, którzy wyraźniej złapali wiatr w żagle. Ciężar gry na swoje barki wzięli szczególnie Durant i Westbrook, którzy razem zdobyli łącznie 22 z 27 punktów zespołu w tej kwarcie.

Gdy na 12 sekund przed końcem Durant trafił dwa osobiste stało się janse, że to Thunder wyjdą z tego pojedynku zwycięsko. Ostatecznie pokonali oni Jeziorowców 101:96 i nadal mają szanse na pokonanie broniących tytułu Lakers w całej serii.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp