Bulls nie poddają się!

Dodano: 23 kwietnia 2010 05:19
Bulls nie poddają się!
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

LeBron James i spółka muszą odłożyć plany na bok o szybkim odprawieniu Chicago Bulls, które dzisiejszej nocy nie poddało się doprowadzając do stanu 1:2 w rywalizacji pomiędzy obiema ekipami.

"The King" trafił 13 ze swoich 39 punktów w czwartej kwarcie, Cavaliers rzucili w niej aż 38 punktów, ale kilka strat jakie popełnili w tej części nie pozwoliło im na odrobienie jedenastu punktów straty, jakie mieli po trzech kwartach meczu. Chociaż przyznać należy, że byli blisko szczęścia, gdy na ułamek sekundy przed ostatnią syreną Anthony Parker oddawał rzut rozpaczy w kierunku obręczy Bulls.

"Byki" na pół minuty przed końcem meczu prowadziły 104:96, lecz pozwoliły na bardzo nerwową końcówkę, w którę James i Williams trafili trzy razy "zza łuku" co omal nie doprowadziło gospodarzy do klęski. Na dodatek gracze Chicago mieli problemy z trafieniem rzutów osobistych, co jeszcze bardziej podkreślało dramaturgię końcówki meczu.

Oprócz Jamesa, który miał jeszcze 10 zbiórek i 8 asyst wśród gości nieźle zaprezentował się wspommniany Mo Williams, który uzbierał 21 "oczek" oraz Jamison, którego dorobek to 19 punktów i 11 zbiórek.

Bohaterami gospodarzy byli Derrick Rose - 31 pkt, 7as, Kirk Hinrich - 27 pkt, 5zb, 5as oraz Luol Deng, który dorzucił 20 punktów. Nieźle po raz drugi w tej serii radził sobie pod koszem Joakim Noah, którego łupem padło 10 punktów oraz 15 zbiórek.

Ostatecznie Chicago pokonało Cleveland 108:106. Kolejny mecz w niedzielę.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp