Bryant prowadzi Lakers do zwycięstwa

Dodano: 21 kwietnia 2010 09:09
Bryant prowadzi Lakers do zwycięstwa
Dawid Rudolf, Informacja własna
MediaWiki

Kobe Bryant zagrał w drugim spotkaniu z Thunder ze złamanym palcem oraz obolałą nogą. Mimo wszystko lider Lakers zdobył aż 39 punktów dzięki czemu Jeziorowcy pokonali Grzmot 95:92 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą już 2-0. Co równie ważne to właśnie Bryant trzykrotnie podrywał gospodarzy do zrywu, gdy ci tracili prowadzenie w czwartej kwarcie.

Co jednak interesujące i tak można mieć zastrzeżenie do gry Bryanta. Przed dzisiejszym spotkaniem z Thunder szkoleniowiec Lakers Phil Jackson chciał, aby Bryant rzucał na lepszej skuteczności z gry. Lider Lakers w ostatnich pięciu spotkaniach swojej drużyny trafiał na zaledwie 30% skuteczności.

Dzisiaj, mimo iż trafił 13/15 rzutów osobistych, to jednak z gry miał słabe 12/28.

Można go jednak usprawiedliwić, gdyż to on brał na siebie ciężar gry w najważniejszych momentach. To on zdobył osiem punktów z rzędu, gdy w pewnym momencie Jeziorowcy przegrywali.

- Trafiał niezwykle ciężkie rzuty. Często wędrował też na linię rzutów wolnych, a to jest czynność, którą potrafią tylko najlepsi - powiedział o Bryantcie lider Thunder, Kevin Durant.

Bryant w decydującej kwarcie spotkania zdobył aż 15 punktów. To on wyprowadził Jeziorowców na prowadzenie 94:92 na 15. sekund przed końcem. Durant nie trafił jednak za trzy, Gasol został faulowany, jednak co ciekawe trafił tylko raz z linii rzutów wolnych.

Taką okazję do doprowadzenia do dogrywki mogli wykorzystać goście. Jeff Green mocno jednak spudłował i zwycięstwo Jeziorowców stało się faktem. Ostatecznie pokonali oni gości z Oklahoma City 95:92.

Oprócz Bryanta na uwagę zasługuje również występ Pau Gasola, który zapisał na swoim koncie 25 punktów oraz 12 zbiórek.

Teraz seria przenosi się do Oklahomy. Faworytami nadal są jednak Lakers. Co ciekawe, jak pokazują statystyki mają oni bilans 39-1 w seriach, w których prowadzili 2-0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp