Cavaliers po raz drugi zwycięskie

Dodano: 20 kwietnia 2010 05:24
Cavaliers po raz drugi zwycięskie
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Cleveland Cavaliers w bardzo dobrych humorach przystąpią do spotkań wyjazdowych w Chicago, ponieważ prowadzą już z Bulls 2:0 w swojej serii. Po raz kolejny okazało się, że "Byki" nie mają recepty na LeBrona Jamesa, chociaż walki nie można im było dzisiaj odmówić.

Decydująca okazała się ostatnia kwarta, którą gospodarze rozstrzygnęli na własną korzyść rzucając przeciwnikom 35 punktów, tracąc w tym czasie o10 mniej. Doskonale zaprezentował się w niej Jamario Moon, który trzykrotnie trafiał w ważnych momentach "zza łuku", James popisał się jednym takim rzutem, dzięki czemu ostatecznie Cavs wygrali 112:102.

Po trzech kwartach widniał jednak wynik 77:77 i rozstrzygnięcie było sprawą otwartą. Dużo lepiej niż w pierwszym meczu zaprezentował się Joakim Noah, który nie przestraszył się swoich podkoszowych rywali i zanotował w sumie 25 pkt i 13 zb. Swoje zrobił także Derrick Rose rzucając 23 pkt, nieźle zagrał Luol Deng - 20 pkt, 6 zb, 5 as.

Na Cavs i LeBrona było to jednak za mało. "The King" zanotował dzisiaj 40 pkt, 8 zb. i 8 as., czym po raz kolejny udowodnił, że jest obecnie nie do zatrzymania przez nikogo w lidze.

Mimo porażki obrońca Bulls i lider zespołu Derick Rose uważa, że to nie koniec serii. "Zamierzmy kontynuować walkę. To możemy zrobić, naszym zadaniem jest walczyć. Wiem, że to nie bedzie łątwe, ale to jest NBA i dopóki piłka w grze mamy szansę na zwycięstwo."

James, który w tym meczu pokazał wszytsko to co potrafi, powiedział po meczu na konferencji prasowej: "To ciągle nie jest wygrana seria. To ciągle jest wszystko albo nic dla nas. Najważniejszy będzie trzeci mecz. Już rozpoczynamy przygotowania do tego spotkania."

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 112:102 - play off 2:0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp