Andre Miller prowadzi Blazers do zwycięstwa!

Dodano: 19 kwietnia 2010 09:21
Andre Miller prowadzi Blazers do zwycięstwa!
Karol Wasiek, Informacja własna
Obraz własny

Portland Blazers mimo absencji Brandona Roy’a pokonali na wyjeździe „Słońca” i prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 1-0. Gości do sukcesu poprowadził przede wszystkim Andre Miller, który zdobył 31 punktów. Wśród gospodarzy nieco słabsze zawody rozegrał Amare Stoudemire, który zdobył 18 „oczek”.

Początek spotkania to wyrównana walka z obu stron. Pierwsze pięć punktów dla podopiecznych Nate’a McMillana uzyskał Nicolas Batum(18 pkt, 5zb w całym meczu). W pierwszej piątce „Słońc” pojawił się Jarron Collins(34 mecze w sezonie zasadniczym), który zastępuje kontuzjowanego Robina Lopeza. Po punktach LaMarcusa Aldridge’a Blazers prowadzili już 13-6. Trener Alvin Gentry poprosił o przerwę na żądanie.

Gra jego podopiecznych odmieniła się. Sygnał do odrabiania strat dał rezerwowy – Channing Frye, który popisał się dwoma celnymi „trójkami” pod rząd. Uaktywnił się także Steve Nash – siedem punktów w pierwszej odsłonie.

W 15 minucie spotkania gospodarze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie(31-28). Bardzo dobrze w tej kwarcie grał brazylijski internacjonał Leandro Barbosa, który zdobył dziesięć z dziewiętnastu punktów całej drużyny. Do przerwy goście z Portland prowadzili 44-43.

Druga połowa zaczęła się od gry kosz za kosz. Po punktach Nasha(25pkt, 9 asyst) gospodarze wrócili na dwupunktowe prowadzenie 54-52. Goście grali bardzo zespołowo – aż siedmiu graczy w trzeciej kwarcie zdobyło punkty. Najwięcej z nich uzyskał Andre Miller – łowca ośmiu „oczek”. Po 36 minutach na parkiecie w US Airways Center minimalnie prowadzili gospodarze 72-70.

Czwarta kwarta to już popis bohatera tego spotkania – Andre Millera. Goście zdobyli w tej odsłonie aż 35 punktów - z czego 15 było sprawą Millera. 10 „oczek” dorzucił także Jerryd Bayless(18pkt, 4zb). Warto odnotować, że świetną pracę w obronie wykonał Marcus Camby(17zb), który skutecznie powstrzymał Amare Stoudemire’a.

„Ta porażka jest dla nas ostrzeżeniem. Zdecydowanie musimy poprawić swoją grę” – powiedział po meczu najlepszy zawodnik „Słońc” Steve Nash.

Kolejne spotkanie tych drużyn odbędzie się w nocy z wtorku na środę czasu polskiego.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp