36 punktów Nowitzkiego dało Mavs pierwsze zwycięstwo w tegorocznym playoff

Dodano: 19 kwietnia 2010 08:45
36 punktów Nowitzkiego dało Mavs pierwsze zwycięstwo w tegorocznym playoff
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Podwajanie Dirka Nowitzkiego nie dało spodziewanego efektu w poprzednim playoff, kiedy Spurs grali przeciwko Mavs.Wczoraj lider Mavs był ponownie nie do powstrzymania a co za tym idzie, Mavs wygrali spotkanie przeciwko San Antonio i w serii do czterech zwycięstw prowadzą 1-0.

W tym roku San Antonio próbowali powstrzymać Dirka kryjąc jeden na jeden, ale to była prawdziwa katastrofa. Nowitzki nie trafił zaledwie dwóch rzutów z gry i z 36 punktami został najlepszym strzelcem meczu i bohaterem rozentuzjazmowanych kibiców w hali w Dallas.

"Wybraliśmy taki sposób gry i byliśmy konsekwentni. Niestety nie przyniosło to spodziewanego efektu" - powiedział po meczu terener Spurs Greg Popovich. "Dirk poradził sobie z każdym naszym pomysłem. Próbowaliśmy naprawdę wszystkiego, ale on był nie do powstrzymania."

Nowitzki trafił 12 z 14 rzutów z gry i był bezbłędny na linii rzutów wolnych trafiając 12 na 12. W trzeciej kwarcie rzucił 13 punktów w tym siedem z rzędu. Był to przełomowy moment meczu, kiedy to Mavs wyszli na prowadzenie i nie oddali go do końca spotkania.

"Oni próbowali kryć go ostro i odcinać od podań. On jednak poradził sobie z tą presją" - powiedział rozgrywający Mavs Jason Kidd. "W trzeciej kwarcie natomiast grał genialnie"- dodał.

To był 12 mecz Dirka Nowitzkiego w playoff, w którym zdobył co najmniej 35 punktów. Caron Butler dołożył 22 punkty a Jason Kidd znowu błysnął wszechstronnością rzucając 13 punktów, asystując 11 razy, zbierając osiem piłek i notując cztery przechwyty. Brendan Haywood rzucił 10 punktów a Erick Dampier zebrał 12 piłek. Krótko mówiąc każdy z graczy Mavericks robił to co do niego należało.

Mimo przegranej San Antonio pokazali jednak, że w tej serii nie są na przegranej pozycji. Rzucali ze skutecznością bliską 50% i byli lepsi w punktach z pomalowanego, wygrywając tę rywalizację 50-34. Tim Duncan rzucił 27 punktów i miał osiem zbiórek a Manu Ginobili dołżył 26 oczek i zanotował 6 asyst. Niestety obaj liderzy Spurs zanotowali wspólnie 11 strat z 17 całej drużyny, z których Mavs zdobyli 20 punktów.

Trzecim strzelcem Spura był Tony Parker, który dołożył 18 punktów wchodząc z ławki. Poniżej oczekiwań zagrał natomiast Richard Jefferson, który trafił zaledwie jeden rzut z gry i miał cztery faule przez 32 minuty gry.

Kolejny mecz pomiędzy tymi zespołami zostanie rozegrany w nocy ze środy na czwartek, także w Dallas. To daje trenerowi Spurs 72 godziny na przygotowanie nowej taktyki w grze przeciwko Nowitzkiemu, bo ta zastosowana dziś nie przyniosła żadnych efektów.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp