Valencia z Pucharem Europy!

Dodano: 18 kwietnia 2010 23:00
Valencia z Pucharem Europy!
Maciej Szeniawski, Informacja własna
WikiMedia
Drużyna Power Electronics Valencia pokonała w meczu finałowym Albę Berlin 67:44 i sięgnęła po Puchar Europy. Hiszpańska ekipa pokazała w tym spotkaniu obronę na najwyższym europejskim poziomie.  W meczu o 3. miejsce Bizkaia Bilbao zwyciężyła Panellinios Ateny 76:67. Za słabą postawę w meczu półfinałowym zrekompensował się Alex Mumbru, który zdobył dzisiaj 16 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa.Finał: Alba Berlin - Power Electronics Valencia 44:67 (10:11, 12:25; 11:12, 11:19) Już sam początek pokazywał, iż zwycięzcą spotkania finałowego będzie ta drużyna, której dłużej uda się utrzymać twardą defensywę. Większość akcji, wobec szczelnej obrony, kończona była w 24 sekundzie. Strefa podkoszowa została bardzo zagęszczona, więc zarówno Alba jak i Valencia decydowały się na rzuty 3-punktowe. Skuteczność w tym elemencie była jednak marna (Niemcy – 2/8, Hiszpanie – 1/7). W wyniku tego, w 1 kwarcie padło łącznie tylko 21 punktów.   Alba 2 kwartę zaczęła od 2 strat. Zza linii 6.25 metrów trafił zaś Marko Marinović i zrobiło się 14:10 dla Power Electronics. Berlińczycy nadal mieli problemy z rozgrywaniem akcji, gdyż Valencia utrzymywała obronę na najwyższym poziomie. Na boisku nie potrafił odnaleźć się nawet niesłychanie szybki Julius Jenkins. Szybką kontrę na punkty zamienił Victor Claver i trener Alby – Luka Pavicević zdecydował się wziąć czas. Jednak jego podopieczni nadal nie mogli zdobyć żadnego „oczka”. W końcu udaną akcję dwójkową popisali się Rashad Wright i Blagota Sekulić, a Czarnogórzec zamienił ją na 2 punkty. Po drugiej stronie boiska dobrze prezentował się Thomas Kelati, który zdobył dla Valencii 5 „oczek” pod rząd. W odpowiedzi, skutecznym zagraniem 2+1 popisał się Derrick Byars. W 17 minucie piłkę Jenkinsowi z rąk wyrwał Kelati i w kontrze zdobył 2 „oczka” – 29:18. W ostatniej sekundzie pierwszej połowy efektownym „fade-away’em” popisał się Nando De Colo i zawodnicy Valencii do przerwy prowadzili 36:22. Alba wyszła na 3 kwartę jakby bardziej zmotywowana. W końcu udało jej się przeprowadzić udaną kontrę, którą na punkty zamienił Immanel McElroy. Chwilę później za 3 trafił Derrick Byars. Valencia nie zamierzała jednak zwolnić tempa. „Oczka” zdobywali kolejno De Colo, Nielsen oraz Kosta Perović – 42:27. Hiszpanom do szczęścia brakowało tylko tego, by w końcu zaczęli trafiać „trójki”. W 26 minucie mieli bowiem tylko 3 celne spośród 16 oddanych rzutów zza linii 6.25 metrów (wczoraj w całym meczu 16/29). Wyrazem dominacji Valencii nad Albą był blok z 28 minuty Matta Nielsena na Steffenie Hamannie, po którym piłka wylądowała mniej więcej w 7 rzędzie hali imienia Fernando Buesy w Vitorii. Na 10 minut przed końcem meczu finałowego Power Electronics prowadziło 48:33, wciąż prezentując obronę na najwyższym europejskim poziomie. W 4 kwarcie hiszpańska ekipa spokojnie kontrolowała tempo gry. Kolejne punkty zdobywał chyba najlepszy tego dnia zawodnik Valencii – Thomas Kelati. Aż miło było patrzeć, jak były gracz Turowa Zgorzelec rozwinął się na przestrzeni tych dwóch lat, które minęły od jego wyjazdu z Polski. Erytrejczyk nie tylko punktował, lecz także asystował i świetnie bronił. To po jego asyście akcją 2+1 popisał się Florent Pietrus i Power Electronics prowadziło aż 19-stroma „oczkami” – 54:35. Zaś Alba zamiast zdobywać punkty, popełniała kolejne straty, a jej dobra obrona z początku spotkania, jakby się rozpłynęła. Po skutecznym zagraniu podkoszowym Kosty Perovica, Hiszpanie prowadzili już 62:38 i zaczęli się powoli bawić z rywalem. Ławka rezerwowych Valencii świętowanie rozpoczęła na 1.5 minuty przed końcem. Ostatecznie podopieczni Nevena Spahiji tryumfowali 67:44. Alba: Byars 9, Hamann 9, Jenkins 6, Golemac 4, Sekulić 4, Chubb 4, Dojcin 3, Wright 2, McElroy 2, Nalga 1 Bilbao: Perović 17, Kelati 13, Marinović 12, De Colo 7, Nielsen 7, Claver 4, Lishchuk 4, Pietrus 3, Martinez, Garcia Mecz o 3 miejsce:  Bizkaia Bilbao – Panellinios Ateny 76:67 (17:15, 18:24; 23:15, 18:13) Do zwycięstwa drużynę Bilbao poprowadził anty-bohater meczu półfinałowego – Alex Mumbru. Hiszpański niski skrzydłowy, który w kluczowym momencie wczorajszego spotkania nie trafił 2 rzutów wolnych, dzisiaj spisał się już o niebo lepiej. Zapisał na swoim koncie 16 punktów (5/9 z gry i 5/6 z osobistych). Co ciekawe, najwyższy ranking eval w drużynie Bizkai (19) miał Axel Hervelle, który uzyskał tylko 3 „oczka” (i to z lini rzutów wolnych!), lecz ponadto miał aż 10 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty i żadnej straty.Jeśli chodzi o drużynę z Aten, najwięcej punktów zdobył dla niej Ian Vougioukas – 17. Na przyzwoitym poziomie zagrał także Roderick Blakney – autor 11 „oczek” i 2 asyst. Zawiódł natomiast zdobywca 29 punktów we wczorajszym półfinale z Valencią – Devin Smith. Dzisiaj Amerykanin zanotował ledwie 3 „oczka”. Bilbao: Mumbru 16, Banić 15, Warren 12, Seibutis 10, Blums 9, Moiso 6, Hervelle 3, Vazquez 3, Salgado 2, Markota Panellinios: Vougioukas 17, Blakney 11, Papamakarios 8, Davis 6, Kalaitzis 5, Charalampidis 5, Xanthopoulos 5, Smith 3, Owens 2, Petroulas 2, Kolokas 2, Ostojic 1
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp