PLK: kto pierwszy po rundzie zasadniczej? Anwil czy Prokom?

Dodano: 18 kwietnia 2010 15:12
PLK: kto pierwszy po rundzie zasadniczej? Anwil czy Prokom?
Paweł Łakomski, Informacja własna
MediaWiki
 Już jutro we włocławskiej hali Mistrzów dojdzie do pojedynku sezonu w PLK! Miejscowy Anwil w ramach zaległej kolejki podejmie mistrzów Polski, Asseco Prokom Gdynia. Jutrzejszy mecz zadecyduje o tym, który zespół po rundzie zasadniczej będzie pierwszy w tabeli Polskiej Ligi Koszykówki. Obydwa zespoły po raz pierwszy w tym sezonie spotkały się 13 grudnia w Gdyni. Wówczas lepsi okazali się podopieczni Tomasa Pacesasa, którzy bez większych trudności rozprawili się z przyjezdnymi z Włocławka.W tamtym spotkaniu najlepszym koszykarzem po stronie gospodarzy był Amerykanin, Ronnie Burrell (18pkt,10 zbiórek), natomiast wśród graczy Igora Griszczuka, Rashard Sulivan(20pkt, 10 zbiórek, 1 asysta, 2 bloki). Trzy łatwo wygrane kwarty pozwoliły Asseco Prokomowi wypracować bezpieczną przewagę, która w poniedziałkowym spotkaniu będzie bardzo istotna. Anwil, jeśli myśli o pierwszym miejscu po rundzie zasadniczej, musi przed własną widownią rozgromić Asseco Prokom, ponieważ tylko zwycięstwo różnicą 14 oczek daje im wymarzoną lokatę po pierwszej części sezonu. Za włocławskimi koszykarzami przemawia wcześniej wspomniana hala Mistrzów.  Podopieczni Igora Griszczuka na własnym parkiecie w tym sezonie są niepokonani, dzięki czemu szansę Anwilu wzrastają, zważywszy na to, że Asseco Prokomowi, czy wcześniej Prokomowi Trefl, we Włocławku zawsze grało się ciężko.   Jednak czy Szubarga, Pluta, Tulijković, Jovanović i Dunn, są w stanie przeciwstawić się takiej sile ofensywnej jaką dysponuje Tomas Pacesas, notabene były koszykarz Anwilu Włocławek? Ewing, Logan, Woods, Burrell i Hrycaniuk, kilkanaście dni temu walczyli, jak równy z równym z dzisiejszym finalistą rozgrywek Euroligi – Olympiacosem Pireus. - Po pięknej przygodzie z Euroligą wracamy na ziemię. Okres przygotowawczy do spotkania z Anwilem można powiedzieć, że przeszedł bez zarzutów. Wszyscy są zdrowi i gotowi do walki o utrzymanie pierwszego miejsca w lidze – powiedział specjalnie dla Koszykowka.net Tomas Pacesas. Porównanie sił obydwu drużyn: Krzysztof Szubarga – Lorinza Harrington Rozgrywający Asseco Prokomu jest prawdziwym mózgiem drużyny mistrzów Polski. Gdy Lorinza jest na parkiecie akcje gdynian są poukładane i przede wszystkim przemyślane. Amerykanin zawsze trzyma się wyznaczonych poleceń przez trenera Pacesasa, co w kontekście walki z reprezentacyjnym rozgrywającym Anwilu stawia go w lepszym świetle.  Szubarga to gracz, który lubi sobie pozwolić na lekką dozę fantazji. Częste penetracje i odgrywanie na obwód do Andrzeja Pluty, czy Nikoli Jovanovicia, to charakterystyczne akcje dla Anwilu. Szubarga w bezpośredniej konfrontacji z Harringtonem może mieć spore kłopoty.  Przewaga: Asseco Prokom Andrzej Pluta – David Logan Grający z polskim paszportem Logan w obecnym sezonie poczynił ogromny postęp. David, którego po raz pierwszy poznaliśmy cztery lata temu za czasów jego gry w Polpharmie Starogard Gdański już nie jest tym samym graczem. - Dojrzał – mówi krótko o swoim kapitanie Pacesas.  Tym samym w bezpośredniej konfrontacji z Andrzejem Plutą, to Logan wydaje się być lepszym ogniwem. Pluta, który ma już swoje lata, ciągle straszy swoim niecodziennym rzutem za trzy punkty, ale na kapitana mistrzów Polski wydaje się to za mało. Przewaga: Asseco Prokom Mujo Tulijković – Qyntel Woods Woods, to obecnie drugi (za Linasem Kleizą) strzelec Euroligi, a najlepszy w fazie Final Eight. Amerykanin dotychczas na polskich parkietach był częściej oszczędzany, niż eksploatowany, tak jak to miało miejsce w rozgrywkach koszykarskiej ,,Ligi Mistrzów”. Teraz, gdy Asseco Prokom zakończył już swoją przygodę z europejskimi pucharami, Woods może spokojnie rywalizować na parkietach PLK. Czy znajdzie godnego rywala po stronie Anwilu? Możemy przypuszczać, że za Woodsa odpowiedzialny będzie Mujo Tulijković lub Brett Winkelman. Jednak ani Bośniak, ani Amerykanin nie wydają się na tyle dobrymi obrońcami, aby nawet w niewielki sposób uprzykrzyć życie liderowi Asseco Prokomu. Przewaga: Asseco Prokom Nikola Jovanović – Ronnie Burrell Czwarta para i po raz kolejny jesteśmy zmuszeni pisać na korzyść mistrzów Polski. Pomimo że Serb, podobnie jak Burrell, potrafi seryjnie rzucać za trzy punkty, w podkoszowej rywalizacji, o wiele lepszy jest Amerykanin.  Podkoszowy Asseco Prokomu, pomimo że legitymuje się niższą średnią zdobywanych punktów, posiada lepszy procent w rzutach za dwa punkty i nieznacznie gorszy zza linii 6,25. Burrell jest wyższy, skoczniejszy i przede wszystkim szybszy, co daje mu przewagę nad Nikolą Jovanoviciem. Przewaga: Asseco Prokom Alex Dunn – Adam Hrycaniuk W bezpośredniej rywalizacji obydwu panów – w końcu na korzyść Anwilu – wgrywa Dunn. Amerykanin w porównaniu z Hrycniukiem jest wyższy, lepiej zbiera i wydaje się być silniejszy w podkoszowej przepychance. Anwil musi uważać na częste ofensywne zbiórki Adama Hrycaniuka, które w tegorocznym sezonie euroligowym były jego domeną. Trzeba jednak pamiętać, że mistrzowie Polski w zanadrzu mają jeszcze takie wieże, jak Adam Łapeta, czy doświadczony i ograny na europejskich parkietach Ratko Varda.  Przewaga: Anwil Podsumowanie: 4:1 dla Asseco Prokomu Gdynia Tym samym wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że faworyt tego spotkania może być tylko jeden. Jednak Igor Griszczuk już nie raz w swojej karierze pokazywał, że nawet nie mając tak wielkich indywidualności, potrafił ogrywać swoich rywali kolektywem. Transmisje z tego jakże interesującego spotkania przeprowadzi TVP Sport. Początek relacji o godzi. 18.00 Posłuchaj Magazynu dźwiękowego PLK!
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp