Nie będzie hiszpańskiego finału. Alba pokonuje Bilbao!

Dodano: 17 kwietnia 2010 23:15
Nie będzie hiszpańskiego finału. Alba pokonuje Bilbao!
Maciej Szeniawski, Informacja własna
MediaWiki
Drużyna Alby Berlin dość nieoczekiwanie, lecz całkowicie zasłużenie pokonała faworyzowaną ekipę Bizkai Bilbao i w niedzielnym meczu finałowym spotka się z Power Electronics Valencia. Wśród zwycięskich fantastyczne spotkanie rozegrał Adam Chubb – autor 27 punktów i 7 zbiórek.  Niemiecki zespół zagrał bardzo dobrze pod względem taktycznym, dzięki czemu dość łatwo rozbijał obronę Bilbao. O ich zwycięstwie zdecydowała oprócz tego duża zespołowość. Alba miała bowiem 17 asyst, przy zaledwie 10 kończących podaniach zespołu prowadzonego przez Fotisa Katsikarisa.Alba Berlin – Bizkaia Basket Bilbao 77:70 (18:18, 17:12; 21:19, 21:21) Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane. W drużynie Alby punktowali Derrick Byars, Adam Chubb oraz Immanuel McElroy, na co skutecznie odpowiadali gracze Bilbao: Chris Warren, Jerome Moiso oraz Javi Salgado. Kiepsko w mecz wszedł jeden z liderów hiszpańskiej ekipy – Alex Mumbru. Były zawodnik madryckiego Realu w 1 kwarcie zanotował 3 straty, 2 faule oraz przestrzelił 2 z 3 oddanych rzutów. Trener Katsikaris nie wytrzymał i już w 6 minucie posadził Mumbru na ławce rezerwowych. Kiedy efektownym wsadem popisał się mierzący 187 cm Julius Jenkins, zrobiło się 18:15 dla Alby. W ostatniej akcji pierwszej części gry za 3 trafił zaś Axel Hervelle, więc po 10 minutach był remis – 18:18.Drugą kwartę świetnie rozpoczęli Niemcy. Po akcjach Chubb’a, Juricy Golemaca oraz Rashada Wrighta na tablicy świetlnej w hali imienia Fernando Buesy w Vitorii widniał wynik 31:22. Szczególnie pierwszy z wymienionych zawodników, mierzący 207 cm Amerykanin, dawał się obrońcom Bilbao we znaki. Po 20 minutach na swoim koncie miał już bowiem 15 punktów. W szeregach Hiszpańskiej ekipy dobrze spisywali się Warren oraz Moiso, co dawało nadzieje, iż niekorzystny wynik 30:35 zostanie przez podopiecznych Fotisa Katsikarisa po przerwie odrobiony.   Jednak pomimo tego, iż Bizkaia walczyła naprawdę dzielnie, to nie mogła dojść swoich rywali na mniej niż 4 punkty. Działo się tak dlatego, że w Bilbao punktował praktycznie tylko Chris Warren (8 punktów w tej kwarcie), natomiast Alba znakomicie dzieliła się piłką, co przekładało się na kolejne punkty poszczególnych graczy. „Oczka” zdobywali bowiem Byars, Wright, McElroy, Chubb, Golemac oraz Jenkins. W 28 minucie jednym z niewielu udanych zagrań w tym meczu popisał się Blagota Sekulić, dzięki czemu jego zespół prowadził 53:45. Chwilę później za 3 trafił Jenkins i było już 56:47. Dwa rzuty osobiste wykorzystał jednak Warren, tak więc po 3 kwarcie Alba prowadziła 56:49. Kiedy w 38 minucie „trójkę” trafił Mumbru wydawało się, iż końcówka może należeć do Bilbao. Zrobiło się bowiem już tylko 67:64 dla Alby. W następnej akcji Mumbru zaliczył przechwyt, był faulowany, jednak spudłował oba rzuty osobiste. W odpowiedzi za 3 trafił McElroy, dzięki czemu niemiecka ekipa odjechała na 6 punktów – 70:64. Po tym rzucie kibice Bizkai, których na hali było zdecydowanie więcej niż sympatyków berlińczyków, przestali już wierzyć w zwycięstwo swoich ulubieńców. Alba nie dała już sobie wydrzeć wygranej i tryumfowała ostatecznie 77:70. Alba: Chubb 27, McElroy 13, Jenkins 10, Wright 10, Byars 10, Golemac 5, Sekulić 2, Hamann, DojcinBilbao: Warren 14, Moiso 12, Hervelle 10, Mumbru 10, Salgado 9, Seibutis 6, Blums 5, Banić 4, Markota, Rodriguez, Vazquez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp