Najlepsi na pozycjach - rzucający obrońcy
Ranking rzucających obrońców jest od dawien dawna najbardziej kontrowersyjny i chyba skupiający największe zainteresowanie. Bo przecież na pozycji SG grają najlepsi strzelcy ligi, prawda? Jednak nie w tym sezonie. Ale o tym w następnym notowaniu niskich skrzydłowych...Kto zatem zasłużył na wyróżnienie za sezon 2009/10?
1. Kobe Bryant 27.0pkt, 5.4zb, 5.0as
„Black Mamba” oddał zdecydowanie pole w wyścigu po MVP LeBronowi Jamesowi, jednak wśród rzucających obrońców równać z nim może się na razie jedynie Wade. Pamiętajmy, że Kobe to wciąż aktualny mistrz NBA, pamiętajmy o jego fantastycznych „game-winnerach”, o tym również, że Lakers wygrali rywalizację na zachodzie. ale także o tym, że wśród graczy z pozycji numer dwa zajmuje najwyższe miejsce w lidze w zdobywanych punktach.
2. Dwyane Wade 26.6pkt, 4.8zb, 6.5as„Flash” według wielu nie może zaliczyć tego sezonu do tak udanych jak np. poprzedni, jednak ileż można się dwoić i troić bez wsparcia w drużynie. Heat zdołali awansować do play off plasując się nawet na piątym miejscu, ale to zasługa rewelacyjnej końcówki sezonu, w której obok Orlando mieli najlepszy bilans w lidze (9:1). Poza samymi statystykami i wpływu na wyniki teamu warto podkreślić jego fenomenalną wręcz nieraz postawę na parkiecie, kiedy odnosiło się wrażenie, że jest w stanie sam pokonać ekipę rywali.
3. Joe Johnson 21.3pkt, 4.6zb, 4.9asZapytacie pewnie co on robi tak wysoko? Spójrzcie więc na którym miejscu zakończyła rywalizację w konferencji Atlanta. Powiecie więc, że to Josh Smith jest liderem Hawks?Mówcie sobie, pamiętajcie za to, że bez pewnych jak w szwajcarskim zegarku punktów Johnsona nie było by bilansu 53:29.
4. Brandon Roy 21.5pkt, 4.4zb, 4,7asMinimalnie gorszy statystycznie od Johnsona, ciągle borykający się z problemami ze zdrowiem i bez pomocy wszystkich graczy jakich ma zespół z Portland. Dokonał cudu wielkiego awansując z Trail Blazers do play off w tak okrojonym składzie i za to mu chwała wielka, szczególnie iż zrobił to na niezwykle mocnym zachodzie . Szkoda tylko, że nie zobaczymy go tym razem w rozgrywkach posezonowych, bo rywalizacja z Suns zapowiadała się niezwykle ciekawie.
5. Tyreke Evans 20.1pkt, 5.3zb, 5.8asJeśli dołącza się do tak zacnego grona jak Jordan, Robertson czy James to grzechem byłoby go nie wyróżnić w tym zestawieniu. Evans swoją osobą dodał wiele do ligi, był zdecydowanie najlepszym „rookie”, a także dał nadzieję na „lepsze jutro” Kings.Ławka rezerwowych:Stephen Jackson – za to, że Bobcats awansowali do play off pierwszy raz w historiiMonta Ellis – za to, że prócz Stephena Curry’ego jest tam ktoś jeszcze godny uwagiManu Ginobili – za to, że potrafi grać na nerwach antyfanom Spurs i za wspaniałą końcówkę sezonuJ.R Smith – ja nie trafiają „Melo” i „Big Shoot” to robi to właśnie J.RVince Carter – za to, że miewał momenty, w których przypominał starego dobrego Vince’a