BLOG: Polacy potrzebują tragedii do pojednania? Już nie!

Dodano: 11 kwietnia 2010 11:46
BLOG: Polacy potrzebują tragedii do pojednania? Już nie!
Paweł Łakomski, lakomski.blox.pl
MediaWiki
10 kwietnia 2010 roku – od kilkudziesięciu godzin ta data jest dla Polaków datą historyczną. W nieprawdopodobnych i jakże nieszczęśliwych okolicznościach w kilka sekund odeszło z naszego życia wiele znakomitych osobistości politycznych, wojskowych i duchowych. Czy kwiecień dla naszego narodu jest miesiącem tragicznym, czy może miesiącem do narodowych pojednań? 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 z naszego świata odszedł Jan Paweł II – cała Polska łączyła się w jedność i opłakiwała zmarłego Papieża. Dziś, sytuacja – niestety – zatacza koło. Odchodzi z naszego świata głowa państwa polskiego – prezydent, Lech Kaczyński.

Ginie także pierwsza dama, Maria Kaczyńska. Odchodzą pracownicy kancelarii prezydenta, przedstawiciele parlamentu, przedstawiciele kościołów i wyznań religijnych, przedstawiciele sił zbrojnych, a także osoby towarzyszące w obchodach 70 rocznicy zbrodni 

W kraju wszystko schodzi na dalszy plan. W radio, telewizji i internecie mówi się tylko i wyłącznie o wypadku rządowego samolotu. Polacy, łączą się w wielkim smutku i żalu. Przed Pałacem Prezydenckim warszawiacy tworzą prawdziwe morze biało-czerwonych wiązanek i palących zniczy. Wszyscy zapominają o różnicach w poglądach politycznych – wszyscy chcą oddać hołd polskim ofiarom.

Warto przy tym wydarzeniu zastanowić się, czy musi tak być, aby najpierw Papież, a teraz członkowie rejsu do Smoleńska, poprzez swoją śmierć doprowadzali do narodowych pojednań? Dziś wszyscy mówimy o jedności, ale na jak długo? 

Czy nie warto być narodem zjednoczonym? Mówiącym tym samym językiem i walczącym o to samo – o dobro państwa? Wszyscy jesteśmy Polakami, wizytówką naszego narodu. Pokażmy, że takie wydarzenia, jak to sobotnie, nas tylko i wyłącznie mobilizują.

Po chwilach smutku, zadumy, przemyśleń przyjdzie czas na działania. Niech śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich innych pasażerów będzie początkiem nowej jedności Polaków. Największy apel kierujmy do polityków. 

Po śmierci Jana Pawła II obiecywaliście pojednanie i wspólną walkę o lepsze jutro dla Polaków. Niestety, nie dotrzymaliście słowa. Dziś sytuacja powraca. Marszałek Sejmu, który według konstytucji po śmierci prezydenta przejął władzę nad państwem mówi: ,,Dziś nie ma podziału na lewicę i prawicę. Różnicę poglądu, wyznania nie mają dzisiaj znaczenia. Dziś jesteśmy razem stojąc wobec wielkiego dramatu w obliczu śmierci tylu ludzi.”

Miejmy tylko nadzieję, że słowa Bronisława Komorowskiego ,,dziś jesteśmy razem” nie będą trwały tylko podczas ogłoszonej przez niego żałoby narodowej. Miejmy nadzieję, że śmierć 96 pasażerów lotu z Warszawy do Smoleńska będzie początkiem jedności politycznej i narodowej Polaków na najbliższe lata. 

Paweł Łakomski, Koszykowka.net

[email protected]

czytaj także na lakomski.blox.pl

 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp