Ofensywa czy defensywa ważniejsza w Playoff ?
Dodano: 9 kwietnia 2010 21:51
Autor: Tomasz Surowiecki, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Playoff to jak wiadomo inna bajka niż sezon zasadniczy. Nie mamy tu 82 meczów do rozegrania, a po 4 można już pożegnać się z dalszymi grami. Na jaki styl gry warto postawić w rozgrywkach posezonowych? Co zazwyczaj przynosiło korzyści? Atak czy obrona? Warto przyjrzeć się historii i statystykom, żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie. Charlotte Bobcats, Milwaukee Bucks i Miami Heat są to świetnie broniące drużyny. Zajmują miejsca w pierwszej piątce drużyn ligi pod względem skuteczności defensywy. Wszystkie też mają zapewnione miejsce w Playoff. Problem leży jednak na drugim biegunie – ofensywa. Te ekipy zajmują kolejno miejsca 24, 23 i 19 pod względem efektywności ataku. Z drugiej strony takie drużyny jak Suns , Raptors czy Nuggets to odwrotne sytuacje w porównaniu do wyżej wymienionych. Dla tych ekip ofensywa to duma, a defensywa to wstydliwa rzecz. Teamy te zajmują kolejno 1., 5., 3., lokaty w zdobywanych punktach, ale i są kolejno 4., 3. i 11. pod względem ilości straconych punktów. Spośród ostatnich 10 mistrzów NBA, 8 było sklasyfikowanych w pierwszej dziesiątce statystyk ataku i obrony w sezonie regularnym. W tym sezonie tylko 3 drużynom taka sztuka się udała: Cavaliers (2. miejsce w ofensywie, 7. miejsce w defensywie), Magic (4.,1.) i Spurs (9.,9.). Łatwo zauważyć, że dwie pierwsze są bardzo realnym pretendentem do mistrza, a drużyna z San Antonio po bardzo dobrej końcówce sezonu też może o sobie przypomnieć. Z pozostałych drużyn, jeszcze Jazz wahają się na granicy takiego osiągnięcia ze względu na 11. lokatę w obronie. Warto przyglądnąć się statystykom, które pokazują sukcesy drużyn w Playoff jeżeli chodzi o usposobienia drużyn: - Tylko jedna drużyna niezbalansowana ofensywnie (zajmująca o 10 miejsc lepszą lokatę w ataku w porównaniu do obrony) doszła do finałów ligi w przeciągu ostatnich 10 lat. Byli to Pacers w sezonie 1999-2000. Podczas gdy aż cztery razy, drużyny niezbalansowane defensywnie (zajmująca o 10 miejsc lepszą lokatę w obronie, w porównaniu do ataku) dotarły do finału: Nets w sezonach 01-02 i 02-03, Pistons 04-05 i Cavs 06-07. - Wśród 20 drużyn, które grały w przeciągu ostatnich 10 lat w finałach, 13 z nich było w pierwszej piątce najlepiej broniących. Podczas, gdy tylko 8 drużyn było w Top 5 w kategorii ataku. - Z 50 drużyn, które były sklasyfikowane w top-five w ostatnich 10 sezonach, tylko jedna nie awansowała do rozgrywek posezonowych (Miami Hear 2001-2002, 4. miejsce w tej statystyce). 35 z 50 ekip wygrało także przynajmniej jedną serię w Playoff. Podczas gdy 50 zespołów z pierwszej piątki ofensywy , aż 6 nie awansowało dalej i 30 z nich wygrało przynajmniej jedną rundę. - Zaczynając od sezonu 1999-2000 38 niezbalansowanych defensywnie drużyn dostało się do „postseason”, a 18 z nich przeszło pierwszą rundę. Porównując, 29 niezbalansowanych ofensywnie ekip dostało się do Playoff i 13 z nich przedarło się przez przynajmniej jedną serię. - Wśród 34 serii wygranych przez drużyny nie mających przewagi własnego boiska w przeciągu ostatniej dekady, 12 było drużynami lepszymi w obronie, a 5 w ataku. - Przez ostatnie 3 lata Playoff, zespoły defensywne wygrały 34 z 45 serii, a teamy ofensywne zwyciężały 26 z 45 serii. Po przebrnięciu przez te ciekawe/nudne (wybrać co kto woli) statystyki nasuwa się prosty i krótki wniosek o którym nie jeden już wiedział nie czytając tego tekstu. Defensywa popłaca w Playoff. Liczby nie kłamią.