Bulls zrobili pierwszy krok do playoff
Mimo iż nieobecność LeBrona Jamesa była prezentem, Bulls prawie zaprzepaścili szansę na wygraną. Ostatecznie jednak wygrali spotkanie 109:108 i dogonili Toronto Raptors w tabeli Konferencji Wschodniej.
Obie ekipy mają taki sam bilans 38-40, obie zagrają kolejne mecze na wyjeździe a potem spotkają się w bezpośrednim starciu, które może okazać się decydującym o ósmej lokacie w konferencji.
Derrick Rose rzucił 24 punkty, Kirk Hinrich 23, Luol Deng dołożył 22 i 10 zbiórek. Do koncertu strzeleckiego Bulls dołączył się także Joakim Noah, który rzucił 17 punktów i miał 15 zbiórek.
Po meczu ten ostatni tak komentował wydarzenia na boisku i kolejne spotkanie czekające Bulls już dzisiaj: "Bogowie koszykówki byli dziś z nami. Musimy grać bardzo rozsądnie w czekających nas jeszcze w tym sezonie meczach. Nie możemy dać się porwać i zagrać jakiegoś meczu na całość. Powinniśmy grać równo i oszczędnie aby wygrywać kolejne mecze. Wiem, że Nets wydają się łatwym przeciwnikiem, ale musimy pamiętać, że przegraliśmy z nimi w tym sezonie i takiego błędu nie możemy popełnić."
Po stronie Cavs pod nieobecność LeBrona, który jest oszczędzany na decydującą fazę rozgrywek, pierwsze skrzypce wiódł Mo Williams, kóry rzucił 35 punktów i miał 10 asyst. Mo trafił sześć z 11 rzutów za trzy grając przy 50% skuteczności. Drugim strzelcem zespołu był Antawn Jamison zdobywca 23 punktów.
Trener Cavaliers Mike Brown, zdając sobie sprawę iż jego zespół ma już zapewniony najlepszy bilans w lidze dający jego drużynie przewagę własnego parkietu w całym playoff pozwolił odpocząć Jamesowi. Być może powodem takiej decyzji były ostatnie kontuzje lideów Raptors i Bucks. Brown na pewno nie chciałby aby LeBron złapał podobną tuż przed końcem sezonu regularnego.
Po tym zwycięstwie Bulls nad Cavs stało się wielce prawdopodobne, że te dwie ekipy spotkają się w pierwszej rundzie playoff. Williams trak skomentował te spekulacje: Dla nas nie ma znaczenia z kim zagramy. Z kimś przecież musimy zagrać. Ktokolwiek to będzie mogę obiecać, że my będziemy gotowi. W tym sezonie osiągnęliśmy to czego chceiliśmy mamy przewagę własnego parkietu. Teraz pora na zasłużony odpoczynek a potem na walkę o mistrzostwo."
Ta przegrana był pierwszą Cavaliers od 31 gier, z zespołem z ujemnym bilansem zwycięstw i porażek. W tym sezonie Cavs zagrali bez Jamesa trzy razy i dwa razy zostali pokonani.
W czwartych dwunastu minutach gry boisko musiał opuścić drugi strzelec drużyny Cavs Antawn Jamison, który skręcił kostkę.