Podsumowanie 28. kolejki ACB
Dodano: 6 kwietnia 2010 14:51
Autor: Maciek Szeniawski, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Świąteczna seria spotkań w hiszpańskiej lidze ACB obfitowała w kilka naprawdę emocjonujących spotkań. Najgoręcej było w Manresie, gdzie miejscowy zespół Suzuki dopiero po dogrywce musiał uznać wyższość Barcelony. Wyrównany mecz odbył się także w Vitorii, gdzie tamtejsza Caja Laboral pokonała Granadę różnicą tylko jednego punktu – 70:69.
Sporą niespodziankę sprawiła drużyna Michała Ignerskiego – Lagun Aro San Sebastian. Ekipa z Kraju Basków tryumfowała na własnym parkiecie nad Joventutem Badalona 78:70. Polak spisał się jednak słabo – w ciągu niespełna 21 minut zdobył zaledwie 3 punkty i miał 2 zbiórki. Suzuki Manresa – Regal FC Barcelona 82:87 po dogrywce (19:15, 21:11; 19:21, 14:26; 9:14) Niemal przez całe 40 minut to gospodarze utrzymywali się na prowadzeniu. Już od samego początku wrzucili piąty bieg, przez co Barcelona, dość zaskoczona takim obrotem sytuacji, nie była w stanie dogonić rozpędzonego rywala. Kiedy wydawało się, że Manresa sprawi ogromną niespodziankę, w ostatniej sekundzie regulaminowego czasu gry piłkę w koszu umieścił Roger Grimau i doprowadził do dogrywki. W dodatkowych 5 minutach Barcelona była już drużyną lepszą, wygrała je 14:9, a cały mecz 87:82. W drużynie Suzuki głównym egzekutorem był Roman Montanez – 19 punktów. Nieźle zagrał także Brian Cusworth. Amerykanin miał 14 „oczek” oraz 5 zbiórek. Natomiast wśród gości wyróżnił się przede wszystkim Juan Carlos Navarro – zdobywca 25 punktów. Niewiele gorzej spisał się Pete Mickeal, który zapisał na swoim koncie 23 „oczka” i 7 zbiórek. Lagun Aro – Joventut Badalona 78:70 (21:16, 18:19; 20:22, 19:13) Zespół Michała Ignerskiego dość nieoczekiwanie pokonał wyżej notowany Joventut różnicą 8 punktów. Polak spędził na parkiecie niespełna 21 minut, w czasie których zanotował tylko 3 punkty (0/1 za 2, 1/2 za 3) oraz 2 zbiórki. Pierwsze skrzypce w jego drużynie grał Ricardo Uriz. Hiszpan zdobył bowiem 18 „oczek”, a także miał 9 asyst i 3 zbiórki. Jeśli chodzi o Joventut, to na słowa pochwały zasłużył chyba tylko Eduardo Hernandez-Sonseca. Były zawodnik Realu Madryt uzyskał 15 punktów, 8 zbiórek i 2 bloki. Zawiedli natomiast dwaj liderzy klubu z Badalony: Clay Tucker (7 punktów – 3/11 z gry) oraz Uros Tripković (10 „oczek” – 3/9 z gry). Obaj mieli łącznie aż 8 strat. Real Madryt – Asefa Estudiantes 101:77 (23:15, 23:20; 29:21, 26:21) Więcej o tym spotkaniu przeczytasz TUTAJ Unicaja Malaga – Gran Canaria 86:66 (29:18, 18:16; 15:13, 24:19) Podopieczni Aito Garcii Renesesa nie mieli żadnych problemów z drużyną z Wysp Kanaryjskich, pokonując ją różnicą 20 punktów. Najlepszym strzelcem wśród gospodarzy był Berni Rodriguez – 21 „oczek”. Dobrze spisał się również Robert Archibald – 15 punktów i 4 zbiórki. Warto także wspomnieć o Joelu Freelandzie, który oprócz 9 „oczek”, 5 zbiórek i 3 przechwytów, miał aż 5 bloków. W drużynie prowadzonej przez Pedro Martineza wyróżnić można tylko i wyłącznie dwóch zawodników: Jaycee Carrolla (20 punktów) oraz Sitaphe Savane (9 „oczek” i 8 zbiórek). Caja Laboral – CB Granada 70:69 (19:14, 13:16; 20:24, 18:15) Obecni V-ce Mistrzowie Hiszpanii mieli bardzo duże problemy ze swym znacznie niżej notowanym rywalem. Mimo, iż Caja Laboral spotkanie zaczęła dobrze i wygrała pierwszą kwartę 5 punktami, to w kolejnych 20 minutach to goście przejęli inicjatywę. O zwycięstwie podopiecznych Dusko Ivanovica zadecydowała 4 część gry, wygrana przez nich różnicą 3 „oczek”. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Tiago Splitter. Brazylijczyk, powracający do bardzo wysokiej formy po uciążliwej kontuzji kostki, zapisał na swoim koncie 15 punktów i 12 zbiórek. Dzielnie wspierał go Fernando San Emeterio – autor 17 „oczek”, 4 zbiórek i 3 asyst. W zespole gości najwięcej punktów zdobył Pablo Aguillar – 16. Ponadto miał on także 8 zbiórek. Na pochwałę zasłużył również doświadczony Włoch, Nicolas Gianella – autor 11 „oczek” i 7 asyst. CB Murcia – Power Electronics Valencia 92:96 (25:25, 26:25; 15:28, 26:18) W hali Palacio Municipal De Deportes zawodnicy obydwu drużyn urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki. W całym spotkaniu padło bowiem aż 188 punktów, co na boiskach ACB zdarza się dość sporadycznie. Z tego emocjonującego pojedynku zwycięsko wyszli goście, wśród których brylowali głównie Nando De Colo oraz Rafa Martinez. 22-letni Francuz zapisał na swoim koncie 27 „oczek”, natomiast 28-letni Hiszpan – 18 punktów i 5 asyst. Wśród gospodarzy świetny mecz rozegrał Shammond Williams. Ten 35-letni już zawodnik zanotował 22 punkty, 9 asyst oraz 4 zbiórki. Dobrze spisali się także Amara Sy (14 „oczek”), Josh Asselin (15) oraz Victor Faverani (15). Gdyby lepiej zagrał Milos Vujanic (9 punktów i 5 strat), to gospodarze mieliby ogromne szanse na zwycięstwo. W rezultacie jednak przegrali i są już prawie pewni spadku z ACB. Bizkaia Bilbao – Xacobeo Blu:sens 98:58 (23:10, 29:13; 27:10, 19:25) Koszykarze z Bilbao przejechali się po swoich rywalach niczym walec, zwyciężając różnicą aż 40 punktów. Na tak wysoką wygraną wpływ miała bardzo dobra skuteczność graczy z Bilbao: 67% za 2 (24/36) oraz 48% za 3 (14/29). Przełożyło się to na niezwykle wysoki wskaźnik eval całego zespołu, który sięgnął aż 125 punktów rankingowych. Najwięcej punktów dla podopiecznych Fotisa Katsikarisa zdobył Janis Blums – 20. Dobrze spisali się także Renaldas Seibutis (14 „oczek” i 5 asyst) i Damir Markota (13 punktów i 5 zbiórek). Wśród gości przyzwoicie zagrali tylko Jeremiah Massey (12 „oczek” i 3 przechwyty) oraz Maurice Bailey (10 punktów i 3 asysty). Bilbao, które jeszcze niedawno znajdowało się w strefie spadkowej, na dzień dzisiejszy zajmuje już 8 miejsce i jest na dobrej drodze do zapewnienia sobie udziału w play-offach. Meridiano Alicante – Cajasol Sevilla 62:63 (20:17, 13:8; 12:19, 17:19)Fuenlabrada – Valladolid 78:70 (23:21, 15:20; 19:10, 21:19) MVP kolejki: Juan Carlos Navarro (Barcelona) – 25 punktów (1/3 za 2, 4/9 za 3, 11/14 za 1), 3 zbiórki, 4 asysty, 1 przechwyt, 2 straty, 1 faul, 12 wymuszonych przewinień, ranking eval = 32 Tabela po 28. kolejkach: