Zapachniało play off!

Dodano: 3 kwietnia 2010 09:17
Zapachniało play off!
Hubert Krzywda, Informacja własna/foto:nba.com
Obraz własny

Charlotte Bobcats i Milwaukke Bucks stoczyli ubiegłej nocy zażartą walkę o jak najlepszą pozycję wyjściową przed rozgrywkami play off po sezonie zasadniczym. Lepsi okazali się gospodarze, ale mecz miał dramatyczny przebieg.

Wykluecznie trenera Larry Browna, bokserski uraz łuku brwiowego Johna Salmonsa czy też kontuzja łokcia "Captain Jacka" oraz świetna końcówka meczu - to wszystko miało miejsce w tym spotkaniu.

Przed końcem pierwszej połowy do szatni udać się musiał coach gospodarzy, Larry Brown, którego z równowagi wyprowadzili sędziowie nie zwracając uwagi na brutalne wejście żywcem wzięte ze stadionu rugby Kurta Thomasa na "G-Force". Potem ucierpiał Salmons rozbijając sobie głowę. Wcześniej po kapitalnej grze (21 punktów w pierwszej połowie)  z urazem lewej ręki na ławce usiąść musiał Jackson.

To jednk on był bohaterem meczu, kiedy to na niecałą minutę przed końcem dogrywki oddał celny rzut za trzy punkty i pozwolił swojej drużynie na objęcie prowadzenia 87:84. Odpowiedział szybko za dwa punkty Salmons, jednak potem gracze Bobcats pomimo niecelnego rzutu Feltona nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa z rąk dzięki zbiórce Chandlera.

Najlepszym graczem wśród gospodarzy był Stephen Jackson - 32pkt,5zb,3blk, natomiast wśród gości John Salmons - 28pkt,5zb,4as.

Po tym meczu Bobcats zajmują 7 miejsce w konferencji wschodniej tracąc jeden mecz do Bucks i półtorej do Heat.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp