Mistrz Polski walczy o czwarty mecz! Wytypuj piątki i zgarnij koszulkę!
Dodano: 30 marca 2010 18:22
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Już dziś w hali przy ul. Kazimierza Górskiego podopieczni Tomasa Pacesasa po raz trzeci w historii klubu zagrają w Elite Eight i tym samym będą walczyć o czwarty, czwartkowy – dodatkowy – pojedynek z Olympiacosem Pireus. W zeszłym tygodniu ćwierćfinałowa rywalizacja Asseco Prokomu Gdynia rozgrywała się w Pireusie. Mimo dwóch porażek, sympatycy polskiego basketu mogą być dumni ze swojego przedstawiciela. Zarówno w pierwszym, jak i drugim spotkaniu gdynianie walczyli z Grekami, jak równy z równym, a o końcowym wyniku decydowały detale.Po dwóch pojedynkach Hali Pokoju i Przyjaźni warto pochwalić cały sztab szkoleniowy Asseco Prokomu za świetne rozpracowanie przeciwnika. Widać, że pozmieniane terminarze w PLK, zwolnienie z udziału w Meczu Gwiazd przyniosło spodziewany efekt. Prokom w dwóch spotkaniach pokazał, że do konfrontacji z wicemistrzem Grecji jest świetnie przygotowany. Znakomita obrona – przede wszystkim strefowa – polskiego zespołu była podczas dwóch pierwszych pojedynków największą zmorą gospodarzy. Z gdyńską fortecą wielkie problemy miał jeden z najlepszym zmienników w całej Eurolidze, Theo Papaloukas. Doświadczony rozgrywający, który słynie z niesamowitej kreatywności akcji swojego zespołu, w pierwszym meczu zanotował tylko jedną asystę, co jest jak na jego nieprzeciętne umiejętności, fatalnym wynikiem. Przy stanie 2:0 dla Olympiacosu, rywalizacja przenosi się do Gdyni. Warto wspomnieć, że o dwóch zwycięstwach Greków zadecydował duet Kleiza-Teodosić. Pierwszy, po kilku sezonach spędzonych w NBA, skuszony gigantycznym kontraktem wrócił do Europy i jak na razie bez żadnych problemów dziurawi kosze Asseco Prokomu. Drugi, mimo młodego wieku już jest określany jako jeden z najlepszym playemakerów w Europie. Mistrzowie Polski mimo świetnego scoutingu nie powstrzymali dwukrotnej świetnej dyspozycji dnia tych zawodników i jak na razie Linas Kleiza i Milos Teodosić są jednymi z najbarwniejszych postaci tego ćwierćfinału. Aby już dziś nie odpaść z rozgrywek Euroligi, świetne dysponowany w pierwszych spotkaniach Qyntel Woods musi otrzymać wsparcie ze strony swoich kolegów. Dobrze w drugim pojedynku zaprezentował się Daniel Ewing, ale i to okazało się za mało. Nie najlepsze zawody w Grecji rozegrał kapitan gdynian David Logan. Dla Amerykanina z polskim paszportem o kamiennej twarzy, był to pierwszy mecz na tak wysokim poziomie. Logan – jak nie on – o wiele częściej decydował się kreować akcję swoim partnerom, niż sam efektownie – w czym jest świetny – zdobywać punkty. W dniu dzisiejszym każdy zawodnik, który zostanie wpisany do protokołu meczowego musi zagrać na 200% swoich możliwości. W Grecji gospodarzom pomagali fanatyczni fani. Dziś to za Asseco Prokomem będą ,,cztery ściany”, które już niejednego giganta euroligowego pokonywały. O sile, a może nawet magii, hali przy ul. Kazmierza Górskiego przekonały się takie zespoły, jak Real Madryt, Chmiki Moskwa, Żalgiris Kowno, czy CSKA Moskwa. Miejmy nadzieję, że trójmiejscy kibice będą szóstym zawodnikiem w talii Tomasa Pacesasa i poderwą swoich pupili to do wielkich czynów, jakim na pewno byłoby zwycięstwo nad Olympiacosem Pireus. Na razie Grecy prowadzą 2:0, jednak już po godz. 22 może być tylko 2:1! Transmisję z tego spotkania, jak zwykle przeprowadzi Canal+, choć wyjątkowo na kanale Canal+Sport2. Początek relacji od godziny. 19.20. Serdecznie zapraszamy! Z okazji historycznego pojedynku Asseco Prokomu w Eurolidze, portal Koszykówka.net po raz kolejny organizuje konkurs, w którym do wygrania jest unikatowa koszulka naszej redakcji! Aby zagarnąć nagrodę w swoje ręce trzeba poprawnie wytypować pierwsze piątki Asseco Prokomu Gdynia oraz Olympiacosu Pireus. Zgłoszenia do konkursu prosimy przesyłać na adres e-mail: [email protected] !!!UWAGA!!! W przypadku takich samych, poprawnym odpowiedzi, decyduje kolejność zgłoszenia do konkursu! Serdecznie zapraszamy!