Cenne zwycięstwo Raptors

Dodano: 30 marca 2010 08:18
Cenne zwycięstwo Raptors
Mateusz Zielinski, Informacja własna
Obraz własny

Toronto Raptors odnieśli bardzo ważne wyjazdowe zwycięstwo nad drużyną Charlotte Bobcats 103-101. Ta wygrana mocno przybliżyła zespół z Kanady do upragnionego występu w fazie play-off.

Bardzo dobre spotkanie rozegrał lider Raptors Chris Bosh, który zdobył 22 punkty i 11 zbiórek. 9 zebranych piłek i 16 oczek dorzucił z kolei Andrea Bargniani.

Wyraźnego lidera punktowego zabrakło tym razem po stronie Bobcats i aż 5 zawodników tej drużyny zanotowało na swoim koncie więcej niż 10 oczek. Najwięcej czyli 18 zdobytych punktów mieli Raymond Felton i Stephen Jackson.

Pierwsza kwarta była wyrównana i żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć znaczącej przewagi. Obie ekipy miały trudności ze zdobywaniem punktów i to spowodowało, że w tej części gry rzucono jedynie 36 oczek, a kwarta zakończyła się remisem 18-18.

W drugiej kwarcie zawodnicy się rozrzucali i zdobywanie punktów przychodziło im dużo łatwiej. Gracze Bobcats zaczęli nawet trafiać za 3 punkty i to pozwoliło im osiągnąć niewielką przewagę. Po pierwszej połowi prowadzili oni bowiem 47-43.

Trzecia kwarta to w dalszym ciągu lekka przewaga drużyny Charlotte. Koszykarzom Toronto udało się nawet zbliżyć do nich na zaledwie 2 punkty, jednak rzuty 3 punktowe ponownie pozwoliły Bobcats uzyskać wyraźniejsze prowadzenie. Dzięki dobrej skuteczności w końcówce kwarty przed ostatnią częścią gry prowadzili oni 78-72.

Początek czwartej kwarty należał do zespołu Raptors. Już po półtorej minuty gry po wsadzie DeRozana goście wyszli na prowadzenie 79-78. Większej przewagi nie udało im się jednak uzyskać i 4:49 przed końcem spotkania to Bobcats prowadzili 93-92. Wtedy jednak run 8-0 zanotowali gracze z Toronto i na 2:56 przed końcem prowadzili 100-96. Sytuację drużyny z Charlotte próbował jeszcze ratować Stephen Jackson i po jego celnej trójce oraz dwóm rzutom wolnym przewaga Raptors stopniała do zaledwie 2 oczek.

Wtedy zaczął się cały serial błędów na linii rzutów wolnych. Najpierw tylko jednego osobistego wykorzystał Bargniani, później raz pomylił się Chandler, następnie oba rzuty wykorzystał Jack i przewaga Toronto na 22 sekundy przed końcem wynosiła 4 punkty. Bobcats przeprowadzili szybką akcję zakończoną wsadem Chandlera i na linię rzutów wolnych wysłali Weemsa. Gracz Toronto spudłował dwukrotnie i ostatnia akcja meczu przy 2 punktowej stracie należała do Bobcats. Raymond Felton wchodził pod kosz i przy próbie podwojenia odgrywał do niepilnowanego Chandlera, który jednak nie spodziewał się podania i nie zdołał złapać piłki. Ostatecznie więc Bobcats przegrali 103-101.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp