Beaubois bohaterem meczu pomiędzy Mavs i Warriors

Dodano: 28 marca 2010 08:54
Beaubois bohaterem meczu pomiędzy Mavs i Warriors
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Gdyby nie fakt, że Rodrigue Beaubois to pierwszoroczniak to po dzisiejszym meczu Mavs, można by zadać pytanie, czy ten zawodnik to nie przypadkiem wielka gwiazda i ikona koszykówki za oceanem.

Rookie z Dallas rzucił 40 punktów, co oczywiście jest jego rekordem kariery i poprowadził Teksańczyków do cennego zwycięstwa nad Warriors 111:90.

"Obserwowaliśmy to już wiele razy na treningach" - powiedział po meczu Dirk Nowtzki. "On jest naprawdę uzdolniony rzutowo. Kiedy decyduje się na rzuty jest niezwykle trudny do upilnowania ze względu na znakomite umiejętności penetracji. Nie wiadomo jak go właściwie kryć. Zawsze może rzucić z dystansu lub wejść pod kosz i zdobyć punkty layupem. Kiedy jest w takim nastroju naprawdę trudno go pilnować"

Beaubois już wcześniej pokazywał, że jest w dobrej formie. W marcu notował on średnio 15,7 punktu na mecz. Miał siedem meczów z rzędu, w których notował double-double. W tej serii dwukrotnie przekraczał 20 puntków w dwóch kolejnych meczach. Należy jednak pamiętać, że ostatnie jego występy były dużo gorsze w dwóch z nich nie zdobywał punktów.

"Dziś czułem się świetnie" - powiedział po meczu Rodrigues. "Czułem, że mogę trafiać więc cały czas próbowałem"

Trener Dallas Rick Carlisle tak skomentował występ swojego obrońcy: "Dziś było jasne, że to jego dzień. Od samego początku kiedy pojawił się na parkiecie zaczął robić rzeczy niesamowite. Trafił niewiarygodną ilość rzutów za trzy, był nie do zatrzymania dal przeciwników. Byl dla nas jak wiatr, który dmie w żagle okrętu. To naprawdę znakomity występ."

Ten znakomity wystę zaczął się od wejścia na boisko na nieco ponad trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty, kiedy Warriors prowadzili 21:16. Beaubois nie usiadł już na ławce do końca pierwszej połowy. W tym czasie zdobył 21 punktów trafiając osiem z 11 rzutów z gry w tym pięć z sześciu oddanych zza linii rzutów za trzy punkty. Nikt z drużyny przeciwnej nie był w stanie go powstrzymać a Dallas na przerwę schodzili z 26 punktową przewagą.

"Co za znakomity występ" - komentował po meczu Don Nelson. "To wręcz niewiarygodne. Kilka razy rzeczywiście rzucał z czystych pozycji, ale przeważnie był naprawdę dobrze kryty. Jednak to mu wcale nie przeszkadzało. Nikt się tego nie mógł spodziewać."

W tym samym czasie kiedy Beaubois znakomicie grał w pierwszej połowie, Warriors zupełnie stracili skuteczność trafiając tylko jeden z 11 oddanych rzutów. Dallas w tym czsie zanotowali serię punktową 13-0 a potem 22-2 i całkowicie zdominowali mecz zapewniając sobie zwycięstwo już po 24 minutach gry.

Dobrze zagrali stali liderzy Mavs. Nowitzki rzucił 13 punktów i miał 10 zbiórek, Shawn Marion miał 18 a Caron Butler 14 punktów.

Po stronie Warriors najlepiej punktującym był Corey Maggette zdobywca 21 punktów, jednak aż 17 z nich rzucił on w pierwszej połowie.

Po tym zwycięstwie Mavs mają bilans 48-25 dokładnie taki jak Denver Nuggets. Obie ekipy wciąż walczą o drugie miejsce w Konferencji Zachodniej. Do rozegrania zostało im dziewięć meczów. W poniedziałek Nuggets zawitają do Dallas i to może być decydujące o drugiej lokacie na zachodzie spotkanie.

"Na tym etapie rozgrywek, każde spotkanie ma ogromne znaczenie." - powiedział Carlisle. "Każdy z pozostały meczów będzie decydował o wszystkim. Na szczęście dziś pokazaliśmy, że ciągle jesteśmy w dobrej formie co jest dobrym prognostykiem na poniedziałek. Musimy jednak pamiętać, że Nuggets to znakomita drużyna i walczyć od pierwszego do ostatniego gwizdka rzucając do tej walki wszystkie nasze umiejętności"

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp