Mavs przegrali po raz czwarty w sześciu ostatnich meczach

Dodano: 26 marca 2010 08:43
Mavs przegrali po raz czwarty w sześciu ostatnich meczach
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Jeżeli w Konferencji Zachodniej jest jakiś zespół, z którym Dallas Mavericks nie chcieli by się zmierzyć w pierwszej rundzie playoff, to na pewno są to Portland Trail Blazers.

To właśnie Portland są zespołem, który w tym sezonie regularnym nie przegrał z Mavs i może pochwalić się bilansem 3-0 przeciwko ekipie z Texasu. Dziś w nocy Dallas ponownie musieli uznać wyższość Blazers przegrywając 89:101.

Niestety dla Mavs jest bardzo realna szansa, że będą oni musieli zmierzyć się z Blazers już w pierwszej rundzie. Aktualnie Portland z bilansem 43-29 zajmują 7/8 pozycję a Mavs z bilansem 47-25 są na pozycji 2/3. Jak widać scenariusz taki jest bardzo prawdopodobny.

"Oni zagrali naprawdę dobrze" - powiedział po meczu trener Mavs Rick Carlisle, którego drużyna przechodzi wyraźny kryzys. Po 13 zwycięstwach z rzędu w ostatnich sześciu zanotowała zaledwie dwa zwycięstwa.

Pytanie czy rzeczywiście Portland mają patent na Dallas?

"Chciałbym żeby tak było, ale to jest ekipa bardzo doświadczona." - powiedział po meczu obrońca Blazers Andre Miller. "Jeżeli wpadniemy na nich w playoff nie będzie miało najmniejszego znaczenia to, że potrafiliśmy wygrywać z nimi w sezonie regularnym."

Jednak trener Portland Nate McMillan nie krył zadowolenia i nie ukrywał, że cieszyłby się gdyby Dallas byli przeciwnikiem jego zespołu w pierwszej rundzie.  "Pokazaliśmy, że potrafimy z nimi grać i wygrywać."

Sam przebieg spotkania do końca trzymał kibiców w napieciu, bo co prawda Blazers prowadzili prawie przez całe spotkanie, jednak Mavs cały czas utrzymywali niewielki dystans i wynik był sprawą otwartą w zasadzie do samego końca meczu.

Portalnd grali bardzo zbilansowany atak (czterech zawodników pierwszej piątki zdobyło ponad 10 punktów) i znakomicie w obronie. Dość powiedzieć, że najlepsi strzelcy Dallas Dirk Nowitzki i Jason Terry zagrali na fatalnej skuteczności trafiając wspólnie 9 z 27 oddanych rzutów z gry.

NIe dziwi więc znakomity humor i zadowolenie trenera Blazers, który po meczu powiedział: "Zagraliśmy dziś idealny mecz. Nasza obrona była bardzo dobra. Graliśmy agresywnie na obu końcach boiska i to dało nam zwycięstwo."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp