Porażka Nuggets w Madison Square Garden

Dodano: 24 marca 2010 09:30
Porażka Nuggets w Madison Square Garden
Dawid Rudolf, Informacja własna
WikiMedia

Na nic zdała się fenomenalna postawa Carmelo Anthony'ego. Lider Nuggets co prawda zdobył aż 36 punktów jednak musiał poczuć smak porażki. Denver przegrało bowiem niespodziewanie z Nowym Jorku z miejscowymi Knicks 104:109.

Sam początek spotkania nie wskazywał jednak na taki przebieg sytuacji. Goście po kilku fenomenalnych akcjach w ataku szybko objęli bowiem prowadzenie 12:0.

Gospodarze nie zrazili się jednak tym ani przez moment i momentalnie ruszyli do odrabiania strat. Jak się okazało nie zajęło im to zbyt dużo czasu.

Wszystko to za sprawą bardzo dobrej postawy dwójki McGrady-Lee. Pierwszy z nich popisał się na początku meczu paroma skutecznymi zagraniami, a drugi po raz 47 w tym sezonie zapisał na swoim koncie double-double. Podopieczni Mike'a D'Antoniego grali do końca kwarty o wiele agresywniej i po pierwszej części meczu przegrywali już zaledwie jednym punktem.

Od tego momentu oba zespoły zaczęły grać według schematu kosz za kosz. Ani goście, ani gospodarze nie mogli uzyskać satysfakcjonującej przewagi. Knicksom nie pomagała w tym nawet wygrana walka na tablicach. Do kluczowych akcji spotkania doszło dopiero w trzeciej kwarcie, w której to Danilo Gallinari zdobył aż 17 ze swoich 28 punktów.

Włoch robił dosłownie co chciał, miażdżąc nawet Anthony'ego. To głównie dzięki jego fenomenalnej postawie gospodarze prowadzili przed ostatnią kwartą 83:74.

Goście zdali sobie sprawę, że aby myśleć o wywiezieniu korzystnego rezultatu muszą się rzucić w szaleńczą pogoń. Ta przyniosła skutek. Na nieco ponad minutę przed końcem po celnym rzucie za trzy J.R. Smitha Nuggets przegrywali zaledwie jednym punktem. Jak się jednak okazało były to ostatnie punkty podopiecznych George'a Karla w tym spotkaniu.

Ostatnie oczka w meczu rzucił nie kto inny jak Gallinari i jego Knicks ostatecznie pokonali Denver 109:104.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp