Rozpędzeni Bucks odnoszą kolejne zwycięstwo
Będący ostatnio na fali Milwaukee Bucks odnieśli kolejne zwycięstwo. Tym razem wyższość „Kozłów” uznać musieli koszykarze Atlanty Hawks. Drużyna Milwaukee wygrywając 9 z ostatnich 10 spotkań bardzo umocniła swoją 5 pozycję na wschodzie.
Rewelacyjne spotkanie rozegrał zdobywca 32 punktów John Salmons. Zawodnik sprowadzony w tym sezonie z Chicago Bulls świetnie odnalazł się w drużynie Bucks i jest dla niej ogromnym wzmocnieniem. Nieźle wspierał go także Carlos Delfino, który do 23 punktów dołożył 9 zbiórek.
Koszykarze Atlanty z kolei byli chyba nieco zmęczeni po zwycięstwie odniesionym w dogrywce nad San Antonio Spurs. W końcówce skuteczności zabrakło Joe Johnsonowi, który jednak w całym spotkaniu uzbierał aż 27 punktów. 12 zebranych piłek i tyle samo zdobytych oczek przy 100% celności rzutów z gry dołożył Al Horford.
Spotkanie od początku było bardzo zacięte i prowadzenie zmieniało się wielokrotnie. Od runu 7-0 mecz rozpoczęli gracze Atlanty, ale już chwilę później to Bucks prowadzili 10-9. Trójka Crawforda pozwoliła Atlancie znów uzyskać przewagę 18-13, lecz na koniec kwarty to Bucks schodzili wygrywając 23-20.
W drugiej kwarcie znowu dzięki dobrej grze Crawforda Atlanta wyszła na prowadzenie 35-28, a kolejne celne rzuty Ala Horforda pozwoliły zwiększyć je nawet do 9 oczek. W końcówce kwarty oglądaliśmy festiwal rzutów dystansowych, najpierw trafił Delfino po czym odpowiedział mu Crawford, w kolejnej akcji znów skutecznie rzucił Delfino a równo z syreną za 3 punkty skuteczny był Bibby. Ostatecznie więc to Atlanta schodziła na przerwę przy prowadzeniu 54-45.
W trzeciej kwarcie stratę starali się nadrobić gracze Bucks. Koszykarze Atlanty jednak bardzo dobrze spisywali się w obronie, a dzięki punktom Horforda prowadzili już nawet 65-53. Wtedy jednak swój popis zaczął John Salmons, który w końcówce 3 kwarty rzucił 9 oczek i zmniejszył stratę Bucks do 7 punktów.
Czwarta kwarta w dalszym ciągu należała do Johna Salmonsa. Koszykarz Bucks zdobył w niej 16 punktów, czyli dokładnie tyle ile w pozostałych trzech częściach meczu. Odpowiadać mu próbował Joe Johnson, który również rozegrał znakomitą ostatnią część spotkania i zdobył w niej 14 oczek. W końcówce jednak lider Atlanty nie trafił dwukrotnie, a rzut 3 punktowy który mógł równo z syreną doprowadzić do remisu przestrzelił Crawford i ostatecznie to Bucks cieszyli się ze zwycięstwa 98-95.