Spurs gromią Warriors

Dodano: 20 marca 2010 09:41
Spurs gromią Warriors
Dawid Rudolf, Informacja własna
Obraz własny

W ciągu ostatnich lat koszykarze San Antonio Spurs przyzwyczaili nas, iż swoje spotkania wygrywali głównie defensywą. Jak się jednak dzisiaj okazało, podopieczni Gregga Popovicha potrafią również wręcz kapitalnie grać w ataku. W meczu z Golden State Warriors aż ośmiu zawodników w barwach Spurs zapisało na swoim koncie dwucyfrową zdobycz punktową, dzięki czemu pokonali oni Wojowników z Oakland aż 147:116.

Już pierwsze sekundy spotkania należały do gospodarzy. Niesieni dopingiem zgromadzonych w AT&T Center kibiców wykorzystywali oni wszystkie dziury w defensywie Dona Nelsona. Tych jak się okazywało, była cała masa. Już w piątej minucie po punktach Manu Ginobiliego Spurs prowadzili 15:7.

Warriors byli w stanie stawić opór wyłącznie krótkimi momentami. Podopieczni Gregga Popovicha trafiali praktycznie wszystkie rzuty. Ich końcowa skuteczność z gry wyniosła po całym meczu aż 65%.

Wskutek takiej gry ich przewaga rosła, rosła i pod koniec drugiej kwarty wynosiła ona dwadzieścia punktów. Dzięki aż takiej przewagi Popovich w kolejnej kwarcie mógł wykorzystać wszystkich swoich dostępnych zawodników. W trzeciej "ćwiartce" punkty zdobywali tacy zawodnicy jak Garrett Temple czy Marik Hairstone. Ten ostatni zdobył łącznie aż 16 punktów.

Jak się okazało tylko czwartej kwarty gospodarze grający już na pół gwiazdka nie zdołali wygrać. Mimo tego, ich przewaga i tak jest miażdząca. Ostatecznie pokonali Warriors aż 147:116.

- Zwycięstwo jest o wiele ważniejsze niż ilość zdobytych punktów - powiedział po meczu George Hill, który zdobył 10 punktów, 7 zbiórek oraz 5 asyst.

Zwycięstwo nad Warriors było także 24 wygraną z rzędu Spurs nad Wojownikami na własnym parkiecie. Żaden z aktualnie grających zespołów nie może popisać się taką serią.

Ważne podreślenia jest równiez to, iż dzisiejsza zdobycz punktowa klubu z San Antonio jest rekordem Gregga Popovicha. Spurs pod jego wodzą nigdy nie zdobyli aż tylu punktów. Poprzedni rekord pod wodzą Popovicha wynosił 136. Tyle punktów zdobyli pięć lat temu Spurs w spotkaniu z... Golden State. Wygrali oni to spotkanie, jednak dopiero po dwóch dogrywkach.

Rekord klubowy wynosi natmiast aż 163 punkty. Tyle oczek zapisali na swoim koncie koszykarze Spurs w spotkaniu z San Diego Clippers w 1978 roku.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp