Wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać!
Dodano: 17 marca 2010 16:39
Autor: Tomasz Surowiecki, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Mavericks stanęli w ostatnim czasie przed szansą poszerzenia swojej 13-meczowej serii zwycięstw podejmując u siebie Knicks. Sprawa nie wydawała się trudna i w Texasie już wszyscy myśleli o dalej ciągnącej się serii. Okazało się jednak, że 13 to pechowa liczba, jeszcze nie przekroczona w tym sezonie. Mavs przekonali się także, że pogromy takie jak ten w NY działają mobilizująco na drużynę. I w ten sposób w Dallas zamiast cieszyć się z 14. zwycięstwa, musieli przełknąć gorycz porażki, aż 34 punktami.
Serię zwycięstw, a szczególnie te dwu liczbowe należą do elity ligi, walczącej o mistrzostwo. Mavericks i Cavaliers (13), Lakers i Celtics (11) – tylko tym 4 drużynom udało się zrobić taką niesamowitą rzecz. Jazz i Thunder otarli się o graniczną 10, wygrywając 9 meczy z rzędu. Magic i Nuggets przypomnieli sobie jak smakuje porażka po 8 zwycięstwach z rzędu. Dla drużyn grających w zwycięskiej serii wszystko przychodzi łatwiej. W ataku wszystko się układa i defensywa działa lepiej. Nawet i szczęście jest po stronie zwyciężających. Przykład? Szczęśliwy buzzer-beater Bryanta w Los Angeles przeciwko Heat, który podtrzymał serię Lakersów. Jak się jednak okazuje nie wszystko trwa wiecznie, a forma jest bardzo ulotna. Przekonali się o tym Celtics, którzy po znakomitej serii na początku sezonu mogą już tylko pomarzyć o takich wyczynach z grą jaką aktualnie prezentują. Duży wpływ ma też zdrowie. Wystarczy popatrzyć na wyżej przywołaną bostońską ekipę, albo na „jeziorowców”, którzy bez kłopotów zdrowotnych zaczęli sezon bilansem 25-5. Serie buduje się długimi tygodniami kolekcjonując zwycięstwa w kolejnych meczach. Jednak jak wiadomo i jak mówi porzekadło „łatwo niszczyć, gorzej budować”. I wszystko przepada po jednym meczu, po jednym momencie w porównaniu do tego ile się to budowało. Także drużynom podejmującym „seryjnych zwycięzców” gra się o wiele łatwiej. Gra się bez presji, po porażce dołącza się tylko do grona pokonanych, a wygraną zdobywa się tytuł stoperów „winning streak’a”. Na koniec zestawienie najdłuższych serii tego sezonu razem z pokonywanymi drużynami, żeby zaprzeczyć temu, że niektórym drużynom ze względu „lepszy” terminarz było łatwiej:Dallas Mavericks: 13Seria zaczęła się zwycięstwem z Suns, 17. lutego, a skończyła 13. marca porażką z Knicks (seria 13 zwycięstwa, zakończona 13 dnia miesiąca – i jak tu nie wierzyć w pechowość tej liczby). „Ofiarami” były kolejno: Suns, Magic, Heat, Pacers, Lakers, Hawks, Hornets, Bobcats, dwa razy Timberwolves, Kings, Bulls i Nets. Cleveland Cavaliers: 13Rozpoczęli zwycięstwem z Clippers 16. stycznia, a skończyli 18. lutego porażką po dogrywce z Nuggets. Wygrywali z: dwa razy Clippers, Raptors, Lakers, Thunder, dwa razy Heat, Timberwolves, Pacers, Grizzlies, Knicks, Nets i Magic. Los Angeles Lakers: 11Pierwszą wygraną w serii była ta z Pistonsami 17. listopada , a zakończyła ją porażka z Jazz 12. grudnia. Lakers pokonywali: Pistons, Bulls, Thunder, Knicks, Warriors, Nets, Hornets, Heat, Suns, Jazz, Timberwolves.Boston Celtics: 11Rozpoczęli wygraną z Knicks po dogrywce 22. listopada, a zakończyli porażką z Sixers 18. grudnia. Wygrywali z: Knicks, Sixers, Raptors, Heat, Bobcats, Spurs, Thunder, Bucks, Wizards, Bulls, Grizzlies.