NYK wygrywają po raz kolejny
Koszykarze NYK odnieśli kolejne zwycięstwo z rzędu. Tym razem pokonali na wyjeździe drużynę Philadelphii 76ers 94-84. Mimo dobrej passy w ostatnich dniach ekipa z Nowego Jorku nie ma już praktycznie szans na awans do fazy play-off.
Przyzwoity mecz rozegrał wreszcie Tracy McGrady. Zawodnik NYK trafił 4 z 5 rzutów za 3 punkty i zdobył w sumie 14 punktów. Bardzo dobrze zagrali również Danilo Gallinari i Toney Douglas, którzy zdobyli odpowiednio 21 i 20 oczek.
W barwach 76ers na wyróżnienie zasłużył Jrue Holiday. Rozgrywający do 18 zdobytych punktów dołożył 6 asyst. Bardzo dobrze na tablicy spisali się Dalambert i Iguodala, którzy zebrali razem aż 35 piłek. Niestety AI trafił w całym spotkaniu zaledwie 5 z 22 rzutów z gry i to głównie jego nieskuteczność była przyczyną porażki całego zepsołu.
Pierwszą kwartę znakomicie rozpoczęli koszykarze NYK, a w szczególności T-Mac, który trafił wszystkie trzy oddane rzuty za 3 punkty. Jego skuteczna gra pozwoliła gościom wyjść na prowadzenie 17-9. W dalszej części spotkania jednak koszykarze 76ers wzięli się do roboty i za sprawą celnych rzutów Dalamberta i Greena po pierwszej kwarcie przegrywali zaledwie 26-25.
Druga kwarta to od początku popisy Jrue Holidaya i Williego Greena. Zawodnicy 76ers byli nie do zatrzymania i z łatwością wyprowadzili swoją drużynę na prowadzenie. Po stronie Knicks wynik utrzymywać starali się Chandler i Gallinari, jednak ich wysiłki pozwoliły jedynie zmniejszyć straty do 11 punktów po drugiej kwarcie.
Trzecią kwartę mocno rozpoczęli gracze z Nowego Jorku. Ponownie aktywny był McGrady, który zdobył 5 punktów z rzędu. Po celnym rzucie Gallinariego przewaga 76ers wynosiła już tylko 4 punkty. Punkty Kapano i Iguodali pozwoliły co prawda graczom z Philadelphii ponownie odjechać na 9 oczek, jednak drużyna NYK zakończyła wtedy kwartę runem 17-4 i przed ostatnią częścią meczu prowadziła 73-69.
Czwarta kwarta była bardzo wyrównana. Obie drużyny były bardzo nieskuteczne a zdobywanie punktów przychodziło zawodnikom z dużą trudnością. Po celnym rzucie osobistym Iguodali na 5 minut przed końcem spotkania przewaga NYK zmalała do zaledwie 2 punktów. Na 3:47 do końca po trafieniu Holidaya strata 76ers wynosiła 3 punkty i kibice szykowali się na ogromne emocje. Wtedy jednak 7 punktów z rzędu zdobyli gracze NYK i na 1:27 do końca spotkania ich przewaga wynosiła już 10 oczek. W tym momencie zwycięzca był już oczywisty. Ostatecznie NYK pokonali 76ers 94-84.