Kotwica niezatopiona!
Dodano: 13 marca 2010 22:22
Autor: Szymon Pawełek, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Niemalże pewna utrzymania może być już Kotwica Kołobrzeg, która pokonała w Stalowej Woli tamtejszą Stal 71-79. Początek meczu to dobra gra przyjezdnych, którzy dzięki dobrym akcjom dwójkowym Smitha i Winiarza objęli prowadzenie 6-0. Chwilę później „trójka” Gabińskiego i na tablicy widnieje wynik 6-3. Tak możnaby opisać całą kwartę. Jeśli trafiała Kotwica, w następnej akcji odpowiedź Stali. Gdy nie trafiał jeden zespół, także drugi nie wykorzystywał swoich sytuacji. Do remisu po 14, doprowadził dwoma celnymi „trójkami”, doskonale spisujący się w tym meczu, David Godbold (20pkt, 6zb, 4as). Jednak chwilę później odpowiedź świetnie grającego Adama Harringtona(23pkt, 4zb) Po pierwszej kwarcie 14-17. Druga kwarta to znów walka „kosz za kosz”. Dobrze w mecz wprowadził się Tomasz Andrzejewski(14pkt, 9zb) skutecznie męcząc pod koszem skutecznego Darrela Harrisa(14 pkt 16 zb). Po raz kolejny punktował Adam Harris, dzięki czemu „Czarodzieje z Wydm” cały czas utrzymywali niewielką przewagę. Jednak celna „trójka” Davida Godbolda niemalże równo z syreną pozwoliła gospodarzom zejść na przerwę z jednopunktową przewagą. Do przerwy 38-37. Trzecia część meczu rozpoczyna się od mocnego uderzenia popularnej Stalówki. Dwa punkty Godbolda i „trójka” Wołoszyna pozwalają odskoczyć Kotwicy na sześć punktów. Dobra gra pod koszem Harrisa, nie pozwalała jednak odskoczyć Stali na więcej. Przez kolejne 3 minut goście trzykrotnie popełniają błędy kroków, podopieczni Bogdana Pamuły nie wykorzystują jednak strat przyjezdnych, co mści się na nich punktami Smitha i Diduszki. Po 3 kwartach na tablicy widnieje wynik 60-57. Szybkie punkty spod kosza Miszczuka rozpoczynają ostatnią część meczu. Wtedy w grze Stali coś się zacina przez 4,5 minuty zawodnicy ze Stalowej Woli nie są w stanie zdobyć punktu, co skrzętnie wykorzystują na odrabianie strat Kołobrzeżanie. Przy wyniku 62-64 sprawy w swoje ręce bierze Michał Wołoszyn(15pkt) trafiając za3 przez ręce Harringtona by chwilę później efektownie wsadzić piłkę do kosza po kontrze. 67-64 o czas prosi trener Blechacz. Doskonała gra amerykańskiej trójki Smith- Harris- Harrington pozwala Kotwicy odskoczyć na 5 punktów. Przez dziwne decyzje kadrowe Bogdana Pamuły gra gospodarzy zupełnie się nie „klei” co skutkuje kolejnymi pudłowanymi rzutami. Dla Kotwicy jest to woda na młyn. Smith akcją 2+1 przesądza wynik meczu. Stal Stalowa Wola Kotwica Kołobrzeg 71-77. Stal Stalowa Wola – Kotwica Kołobrzeg 71:77 (14:17, 24:20, 22:20, 11:22)