Polonia 2011 spadkowiczem
Dodano: 13 marca 2010 22:16
Autor: Paweł Łakomski, Biuro Prasowe Polonii 2011
Zdjęcie: MediaWiki
W meczu 24. kolejki (awansem) Polonia 2011 przegrała z Polpharmą Starogard Gdański 67:89. Pierwsze punkty w meczu zdobył Tomasz Śnieg, jednak początek spotkania należał zdecydowanie do Polpharmy. Dwie szybkie kontry i dwie celne trójki Łukasza Majewskiego pozwoliły gościom błyskawicznie objąć prowadzenie. Grę gospodarzy opanował Śnieg, który nie tylko zdobywał punkty, ale również dobrze podawał. Na celne trójki Jarosława Mokrosa i Leszka Karwowskiego, po raz kolejny odpowiedział Łukasz Majewski. Po pierwszej kwarcie widać było, największe szkody Polonii 2011 wyrządzał szybki atak Polpharmy i aż cztery trójki Majewskiego, dzięki którym Polpharma prowadziła 28:16. W drugiej kwarcie obraz nie ulegał zmianie. Cały czas zawodnicy Polonii 2011 zbyt wolno wracali do obrony i pozwalali zdobywać punkty liderom Polpharmy. Na nieszczęście gospodarzy, goście byli w bardzo dobrej dyspozycji rzutowej - 7 celnych na 8 oddanych rzutów za trzy punkty. Polonia 2011 niestety raz po raz traciła piłkę i przewaga Polpharmy rosła. Po kolejnej już złej akcji w ataku i szybkiej kontrze Brody Angleya, Polonia 2011 traciła już nawet 21 punktów. Przed przerwą wynik na 38:57 ustalił Tomasz Śnieg. W trzeciej odsłonie meczu dopiero po prawie czterech minutach gry Piotr Pamuła zdobył pierwsze punkty dla Polonii 2011. Przewaga gości wynosiła cały czas ponad 20 punktów. Goście grali jak na trzecią drużynę w lidze przystało. Dobrze rozgrywane akcje i wykorzystywanie przewag pozwalało zawodnikom Polpharmy utrzymywać wysoką skuteczność. Mimo wysokiego prowadzenia Polpharma nie zwalniała tempa. Po trzech minutach czwartej kwarty różnica wynosiła już nawet 32 punkty. W Polonii 2011 doświadczeni zawodnicy siedzieli na ławce, a doświadczenie zbierali zawodnicy, którzy zwykle dostają najmniej minut na ekstraklasowych parkietach. Ostatecznie faworyt, Polpharma pokonał Polonię 2011 89:67. Polonia 2011 Warszawa - Polpharma Starogard Gdański 67:89 (16:28, 22:29, 10:18, 19:14)