Niesamowity powrót Zacha do NY!

Dodano: 28 lutego 2010 09:48
Niesamowity powrót Zacha do NY!
Hubert Krzywda, Informacja własna;foto.nba.com
WikiMedia

Zach Randolph spędził ostatnie sezony w NY. Przy każdej jednak okazji związanej z transferami pojawiało się jego nazwisko, by gdzieś go oddać czy zamienić na kogoś innego. Zach z pewnością to pamięta i jakaś zadra w sercu mu pozostała.

Jaka jest więc najlepsza w lidze NBA metoda na to, aby się odegrać? Taka, dzięki której rozgrywa się najlepsze zawody jakie jest się w stanie i na dodatek pokonuje się drużynę przeciwnika w jego własnej hali. W ten sposób do sprawy podchodziło wielu graczy, by wspomnieć jedynie Vince Cartera, a dzisiaj zrobił to w wielkim stylu Zach Randolph.

Najpierw były uściski i powitania z Mike D'Antonim i kolegami z byłej drużyny.  Coach Knicks zapytał najpierw Zacha: "Jesteś w stanie zebrać dzisiaj wszystkie piłki?" - Zach odpowiedział krótko: "Jasne, że tak, zrobię to!". Potem nie było już tak miło, bo na parkiecie zaczął rządzić tylko Zach. Bohater spotkania w całym meczu zaliczył świetne statystyki zdobywając w sumie 31 punktów oraz 25 zbiórek. Jeśli dodam, że równie dobrze zagrał Marc Gasol  (25pkt,13zb, 8as) to mamy pełen obraz tego, co działo się pod tablicami w MSG.

Gospodarze tanio skóry jednak nie sprzedali, oddając inicjatywę graczom Grizzlies w końcówce. Dobrze zaprezentowali się Al Harrington - 31 pkt oraz przyzwoicie David Lee -21 pkt, 7 zb.

Po stronie gości do dwójki wspomnianych wczesniej podkoszowych dostosował się Rudy Gay, który dodał 27 punktów.

Warto dodać, że znowu problemy z kolanem dały o sobie znać McGrady'emu, który rozegrał jedynie 15 minut nie wychodząc już na drugą połowę meczu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp