W pogoni za MVP 2009/10 - część 4
Prawie 60 spotkań rozegrały już wszystkie drużyny NBA, więc mamy coraz jaśniejszy obraz tego co się dzieje w lidze oraz lepszy pogląd na wiele sytuacji towarzyszących tym rozgrywkom, w tym także na wyścig po nagrodę MVP.Jak bardzo zmienił się ranking od czasu ostatniego notowania na naszej stronie? A było to niecałe dwa miesiące temu. Przekonaj się o tym czytając dalej poniższy tekst.
Zapraszam!
1. LeBron James„Bronisław” ze swoimi Cavs ma najlepszy bilans w lidze (biorąc pod uwagę procent zwycięstw) a także dwie bezpośrednie wygrane nad Los Angeles Lakers, gdzie występuje jego najgroźniejszy rywal do trofeum – Kobe Bryant. Poza tym ma kapitalne statystyki indywidualne i stoi na najlepszej drodze do tego, aby wygrać ligę w sezonie regularnym, dzięki nowemu koledze – Jamisonowi.2. Kobe Bryant Tylu „game winnerów” co w tym sezonie Kobe jeszcze nie miał. Cały czas prezentuje bardzo wysoki poziom, choć już nie ma tyle do udowadniania, co w poprzednich latach. Sądzę jednak, że na to czas przyjdzie dopiero w play off.3. Dirk NowitzkiPo wzmocnieniu drużyny Dallas jego akcje znacząco wzrosły. A jeszcze bardziej, po ostatnim zwycięstwie w prestiżowym meczu przeciw Lakers, kiedy był nie do zatrzymania. Niemiec wydaje się być jedyną opcją w tym sezonie, która może zagrozić pierwszej dwójce.4. Dwight HowardLider w zbiórkach, blokach, liczbie double-double, wysoko także w procencie rzutów z gry. Przestał tez w końcu dawać kiepskie mecze w swoim wykonaniu będąc jednocześnie „Bestią" na miarę takiej, jak od niego oczekiwano.5. Carmelo Anthony„Melo” byłby wyżej, gdyby nie dokuczały mu kontuzje, podobnie jak i jego kolegom z drużyny. W pełnym składzie Nuggets są bardzo mocni i z reguły wygrywają z każdym, nawet dwukrotnie z Cavaliers...Porażki są spowodowane głównie niedyspozycją któregoś z liderów zespołu z Kolorado.6. Kevin DurantMocno rozbudzone apetyty na grę w play off w Olkahomie to w dużej mierze zasługa KD. Rewelacyjny sezon młodego gracza Thunder, który z każdym występem jest coraz to lepszy. MVP w tym sezonie nie dostanie, ale w przyszłym roku powinien dać wyraźniejszy sygnał swoich aspiracji.7. Deron WilliamsDzięki komu, jeśli nie jemu Jazz stali się postrachem wszystkich na zachodzie? Kapitalna ostatnia seria teamu z Salt Lake City daje do myślenia tym, którzy powoli skreślali zespół Jerry Sloana.8. Brandon Roy Co by było gdyby....Można powtarzać to zdanie w kółko, ale spróbujmy sobie wyobrazić, że Portland gra w pełnym składzie i na zdrowie nie narzeka również ich lider. Ale może w tym tkwi rok tej drużyny już od kilku sezonów, że muszą ciągle przeciwstawiać się przeciwnościom losu?9. Chris BoshDrużyna z Kanady po słabym początku sezonu wyraźnie pnie się w górę tabeli będąc już jedną z silniejszych ekip wschodu. A Bosh daje z siebie tyle dla Toronto, ile powinien dawać lider.10. Steve NashKanadyjczyk w zestawieniu musi się znaleźć chociażby kosztem Duncana czy Wade’a.Po niepewnej przyszłości zespołu, kiedy wydawało się, że główny adresat nadawanych podań od Nasha – Amare Stoudemire uda się do innej drużyny, w końcu ta dwójka może się skupić wyłącznie na wspólnej grze i kolejnych fantastycznych zagraniach.Czemu brakuje Wade’a?Z całym szacunkiem dla „Flasha” ale musi go zabraknąć z prostego powodu. Nie ma miejsca w tym rankingu dla kogoś, kto ze swoją drużyną zajmuje ledwo ósme miejsce w konferencji, na dodatek z oddechem na plecach Bobcats. Takich problemów dla przykładu nie mają James i Kobe, więc na razie ten fakt wyklucza Dwyane’a z wyścigu.