Mavericks dali lekcję Hawks

Dodano: 27 lutego 2010 09:27
Mavericks dali lekcję Hawks
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Czy wygrywanie 90:77 na niecałe pięć minut przed końcem meczu gwarantuje zwycięstwo? Dallas Mavericks udowodnili, że nie i najpierw doprowadzili do dogrywki a następnie wygrali spotkanie z Atlanta Hawks 111:103.

Bohaterami spotkania byli dwaj nietuzinkowi gracze, którzy pokazali że nie wiek a chęć walki i zwyciężania to jest to co się liczy w dzisiejszej koszykówce.

Zacznijmy od 37 letniego Jasona Kidda, który pokazał nieprawdopodobne umiejętności i potwierdził, że jest nieprzeciętnym graczem, który zasługuje na szacunek i respekt pomimo swojego wieku. 19 punktów, 17 asyst i 16 zbiórek mówi samo za siebie - Kidd ciągle jest wielki i mimo, że nie tak szybki jak kiedyś potrafi ciągle grać w koszykówkę.

Na dodatek w ostatnich pięciu minutach regulaminowego czasu to on i jego gra pozwoliły Dallas na odrobienie 13 punktów. Kidd w tym okresie gry trzykrotnie trafił rzuty za trzy punkty, miał cztery zbiórki, trzy asysty i przechwyt.

Jeżeli do tego dodamy znakomitą grę Dirka Nowtzkiego, który rzucił 37 punktów miał 9 zbiórek i cztery asysty z tej prostej układanki wyjdzie, że nawet drużyna z bilansem 36-21 zajmująca czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej nie mogła wytrzymać naporu Mavs i przegrała spotkanie, mimo wydawałoby się bezpiecznej przewagi w czwartej kwarcie.

Mavericks, którzy chwilowy kryzys z początku lutego mają już za sobą, w ostatnich trzech spotkaniach pokonali najpierw Pacers potem Lakers i wreszcie Hawks  i z bilansem 38-21 wrócili na trzecią pozycję w Konferencji Zachodniej.

Po stornie Hawks dobrze zagrał Joe Johnson, który zanotował 27 punktów, 10 asyst i pięć zbiórek.

Wszyscy jednak, zarówno gracze i trenerzy Hawks jak i Mavs nie kryli podziwu dla gry Jasona Kidda.

Jason Terry powiedział: "Jason Kidd to jeden z najmądrzejszych graczy jakich widziałem w akcji."

"W czwartej kwarcie prowadziliśmy 13 punktami i mimo kilku dogodnych okazji nie trafiliśmy rzutów, które zwykle trafiamy. Oni zagrali znakomicie w obronie i to pozwoliło im odrobic tę stratę. A Jason Kidd, cóż to maestro koszykówki nie a o czym mówić" - powiedział Jamal Crawford.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp