Olympiakos z Pucharem Grecji!

Dodano: 21 lutego 2010 17:18
Olympiakos z Pucharem Grecji!
Maciek Szeniawski, Informacja własna
Obraz własny
Drużyna z Piresusu pokonała Panathinaikos Ateny 68:64 w meczu finałowym Pucharu Grecji, przerywając jednocześnie trwającą 5 lat serię zwycięstw „Wszechateńskich” w tych rozgrywkach. Tym samym, Olympiakos sięgnął po swoje pierwsze od 8 lat trofeum.  Kluczem do zwycięstwa Olympiakosu była ich świetnie zorganizowana defensywa. W 2 i 3 twarda gra obronna podopiecznych trenera Panagiotisa Giannakisa pozwoliła „Koniczynkom” na uzyskanie zaledwie 24 punktów. Olympiakos Pireus – Panathinaikos Ateny 68:64 (15:18, 22:13; 13:11, 18:22) Pod koniec drugiej kwarty, ekipa w czerwono-białych strojach zanotowała „run” 8-0, dzięki któremu wyszła na prowadzenie 35:29. 6-punktowa różnica punktowa utrzymała się po 20 minutach gry, kiedy to zawodnicy schodzili na przerwę przy wyniku 37:31 dla Olympiakosu. Początek 3 kwarty to dalsza dominacja graczy z Pireusu. Dzięki dwóm „trójkom” Milosa Teodosica, prowadzili oni 48:38. Panathinaikos starał się odrobić straty, jednak na 3 minuty przed końcem spotkania przegrywał 63:52. Wtedy jednak „Wszechateńscy” zanotowali serię 7:0, dzięki czemu zmniejszyli stratę do rywali na tylko 4 punkty – 63:59.  Kilkadziesiąt sekund później było już tylko 66:64 dla Olympiakosu. Na linii rzutów wolnych stanął świetny tego dnia Teodosić, który nie pomylił się ani razu i ustalił wynik spotkania na 68:64. Tym samym, fani ekipy z Pireusu mogli rozpocząć wielkie świętowanie.  Najlepszym zawodnikiem finału był wspomniany już Teodosić. 22-letni Serb znajduje się w tym sezonie w fantastycznej dyspozycji. Wczoraj uzyskał 22 punkty, a także zanotował 4 asysty. Dobry mecz rozegrał także Linas Kleiza – 12 punktów, 8 zbiórek i 4 przechwyty. Warto odnotować, iż Olympiakos znacząco wygrał walkę o zbiórki - 40:30. Natomiast aż 17 piłek zostało przez nich zebranych w ofensywie.  Jeśli chodzi o drużynę Panathinaikosu, to nieźle zaprezentowali się Nikola Peković oraz Dimitris Diamantidis – obaj zdobyli po 12 „oczek”. Autorem „double-double” był Mike Batiste. Amerykanin zanotował bowiem 10 punktów i tyleż samo zbiórek. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp