Durant zepsuł debiut McGrady'ego

Dodano: 21 lutego 2010 08:21
Durant zepsuł debiut McGrady'ego
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

To był mecz, na który z niecierplwością czekali kibice w Nowy Jorku, ale nie tylko. Na parkiet w Madison Square Garden po raz pierwszy wybiegł Tracy McGracy, który założył koszulkę Knicks.

Niestety dla T-Maca i jego nowej drużyny, Kevin Durant przypomniał Tracy'emu jego młodszą wersję i poprowadził Thunder do zwycięstwa nad Knicks 121: 118.

W wieczór, który był ważny ze względu na to, że McGrady miał udowodnić, iż ciągle jest graczem formatu All-Star, to Durant pokazał, że jest jednym z najefektywniejszych graczy ligi.

Lider Thunder rzucił siedem z 36 swoich punktów w dogrywce co dało OCT ósme z rzędu zwycięstwo, tym razem po dogrywce. Świadkami tego zwycięstwa w MSG był komplet publiczności czyli 19 763 kibiców.

Po meczu T-Mac, który zagrał naprawdę dobre spotkanie (26 punktów przy skuteczności 10 na 17, 5 asyst i 4 zbiórki) powiedział o grze Duranta: "On przypomina mi mnie samego kiedy byłem młodszy. Chłopak jest niesamowity. Przy wzroście 206 centymetrów potrafi świetnie rzucać z dystansu. Widać w nim pewność siebie i jest to poparte nieprzeciętnymi umiejętnościami."

Fenomenalna postawa Duranta nie pozwoliła kibicom i Mcgrady'emu cieszyć się w pełni z debiutu w Knicks. Kevin zdobył 36 punktów, miał 5 zbiórek i trzy asysty.

Jeszcze na póltorej minuty przed zakończeniem spotkania Knicks prowadzili 103:97 a na linii rzutów wolnych stanął McGrady. Jednak ten 30 letni zawodnik, dla którego był to pierwszy mecz od 23 grudnia i dopiero siódmy w tym sezonie, nie podołał fizyczne temu wyzwaniu i nie trafił żadnego rzutu. Mimo niecelnych rzutów T-Maca w końcówce Knicks ciągle prowadzili 105:102 jednak wtedy do głosu doszedł Durant, który trafił za trzy doprowadzając do remisu. Knicks mieli jeszcze szansę na wygranie meczu jednak rzut równo z syreną końcową Gallinari'ego nie znalazł drogi do kosza.

W dogrywce Tracy zagrał zaledwie kilkanaście sekund. Powodem tego było widoczne w ruchach na boisku zmęczenie. Durant zagrał całe pięć minut i zdobywając siedem punktów dał Thunder kolejną wygraną.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp