Anthony zapewnia zwycięstwo Nuggets nad Cavs
LeBron James, lider Cleveland Cavaliers dwukrotnie trafiał niesamowite rzuty. Najpierw celną trójką doprowadził do dogrywki, później w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry akcją dwa plus jeden wyrównał stan spotkania. Najważniejszy rzut trafił jednak nie on, a Carmelo Anthony. Skrzydłowy Nuggets na nieco mniej niż dwie sekundy przed końcem dogrywki zdobył dwa punkty, jak się okazało na miarę zwycięstwa. Ostatecznie gracze z Denver pokonali Cleveland 118:116 i tym samym przerwali ich passę 13 zwycięstw z rzędu.
Statystycznie lepiej wypadł James. Zapisał on bowiem na swoim koncie 43 punkty, 15 asyst i 13 zbiórek i kolejne triple-double padło jego łupem. To do Anthony'ego należał jednak najważniejszy rzut meczu i to on został bohaterem tego spotkania.
Pierwsza kwarta przez bardzo długi okres była niezwykle wyrównana. Kibice zgromadzeni w Quicken Loans Arena byli świadkami niezywkle skutecznej gry przede wszystkich swoich pupili. Z biegiem czasu przewagę zaczęli jednak uzyskiwać goście. W końcówce kwarty zanotowali oni run 13:3 i po pierwszej części meczu prowadzili dziesięcioma oczkami.
W drugiej "ćwiartce" spotkania przewaga podopiecznych George'a Karla topniała jednak w oczach. Największa w tym zasługa głównie LeBrona Jamesa - który nie dość, że sam zdobywał sporo punktów, to na dodatek wielokrotnie obsługiwał partnerów skutecznymi podaniami - ale także Shaquille'a O'Neala. Wszystko układało się po myśli fanów Cavs, gospodarzom zabrakło jednak przysłowiowej kropki nad "i" i w końcówce kwarty goście ponownie nieznacznie odskoczyli.
To co nie udało się Kawalerzystom w drugiej, udało się w trzeciej kwarcie. Już na jej początku James celnym rzutem doprowadził do remisu 60:60 i mecz zaczął się jakby od nowa. Nieznaczną przewagę zaczęli uzyskiwać gospodarze, jednak Nuggets ponownie zagrali kapitalnie w końcówce - tym razem czwartej kwarty - i Mike Brown doprowadzenie do dogrywki może zawdzięczać tylko i wyłącznie LeBronowi. To on zdobył 16 z ostatnich 17 punktów swojego zespołu w ostatniej kwarcie regulaminowego czasu gry i doprowadził do dogrywki.
W niej również grał wyśmienicie. Nadal często punktował, to on wyrównał stan spotkania na 23 sekundy przed końcem dogrywki. Ostateczny cios należał jednak do Carmelo Anthony'ego, który rownie często - lecz jakby w cieniu LeBrona - zdobywał punkty. To lider Denver po indywidualnej akcji trafił najważniejszy rzut meczu. Rzut rozpaczy LeBrona nie znalazł już drogi do celu i to Nuggets mogą zapisać na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Ostatecznie Denver pokonało po dogrywce Cleveland Cavaliers 118:116.